Pieskow oświadczył, że USA „walczą z Rosją”, a „amerykańskie czołgi jeżdżą po terytorium Federacji Rosyjskiej”.
- To źle - dodał.
Dmitrij Pieskow: Palimy amerykańskie czołgi, będziemy strącać amerykańskie samoloty
W rzeczywistości przekazane przez USA Ukrainie czołgi M1A1 Abrams biorą udział w walkach na okupowanych przez Rosję częściach Ukrainy, które Rosjanie nielegalnie anektowali w 2022 roku na podstawie pseudoreferendów w obwodach chersońskim, zaporoskim, ługańskim i donieckim.
- Dojeżdżają do określonego punktu i płoną, ponieważ je niszczymy i będziemy nadal je niszczyć - dodał Pieskow.
- A jeśli amerykańskie samoloty będą latać nad naszym terytorium, nie mam wątpliwości, że nasza dzielna armia zadba o to, by te samoloty spłonęły i spadły — mówił też rzecznik Kremla.
Czytaj więcej
Rosjanie bombardują dronami ukraińskie miasta, Ukraińcy są jednak górą zarówno w powietrzu, jak i na morzu.
Pieskow miał na myśli myśliwce F-16, które Ukrainie zamierza przekazać m.in. Dania i Holandia. Sami Amerykanie nie przekażą myśliwców Ukrainie.
Dmitrij Pieskow o Naddniestrzu: Chciałbym, aby duch rusofobii opuścił Kiszyniów
Pieskow był też pytany o sprawę Naddniestrza, separatystycznej republiki istniejącej na terenie Mołdawii, której władze zwróciły się niedawno do rosyjskiej Dumy o pomoc wobec działań władz Mołdawii wymierzonych w gospodarkę Naddniestrza.
Przywódcy w niektórych krajach uważają, że jeśli skupią się na Europie, muszą stać się wrogami Rosji
- Rosja do samego końca będzie opowiadać się za rozwiązaniem problemów Naddniestrza przez dialog — powiedział Pieskow.
- Ci ludzie, którzy mieszkają w Naddniestrzu, żyją w bardzo trudnych warunkach. I, oczywiście, potrzebują pomocy na wiele sposobów. Rosja jest otwarta na tę pomoc, ale wolimy rozwiązywać problemy do ostatniego momentu przez dialog, dialog polityczny — dodał.
Pieskow mówił też, w kontekście władz w Mołdawii i ich aspiracji do wejścia w skład UE, że „przywódcy w niektórych krajach uważają, że jeśli skupią się na Europie, muszą stać się wrogami Rosji”. - To potworny błąd — dodał rzecznik Kremla.
Pieskow mówił, że chciałby, aby „duch rusofobii opuścił Kiszyniów”.
Rzecznik Kremla wyraził też nadzieję, że władze w Kiszyniowie „nie posłuchają rad” i nie zdecydują się na konfrontację ws. Naddniestrza, ponieważ „to grozi katastrofą”.
W Naddniestrzu stacjonuje ok. 1 500 rosyjskich żołnierzy, którzy pełnią tam rolę sił pokojowych.