Łukaszenko próbuje przekonać, że nie doszło do ataku na rosyjski samolot wczesnego ostrzegania A-50. Do ataku z użyciem dronów miało dojść na lotnisku w pobliżu Mińska.

Czytaj więcej

Białoruscy partyzanci uszkodzili rosyjski A-50. Po akcji wyjechali z kraju

Władze Białorusi opublikowały nagranie, które przedstawiać ma rosyjski samolot patrolujący białoruską przestrzeń powietrzną. Przekazano, że maszyna spotkała się z samolotem Łukaszenki, gdy ten wracał z podróży do Chin.

Wideo "spotkania" A-50 z lotem Łukaszenki nie zostało opublikowane w sieci.

W tym samym czasie grupa monitorująca Hajun poinformowała, że samolot wczesnego ostrzegania A-50U po starcie nie wrócił na lotnisko: "Propaganda kłamie o okrążeniu granic i towarzyszeniu lotowi Łukaszenki.

Czytaj więcej

Białoruscy dywersanci zdradzają szczegóły ataku na rosyjski samolot A-50

"W ciągu dnia propagandziści twierdzili, że samolot A-50U AWACS rozpoczął już swoje misje na dyżurze bojowym. Ministerstwo Obrony Republiki Białorusi informowało, że "A-50U, zgodnie z planem, w towarzystwie innych samolotów, okrążył granicę państwową Republiki Białorusi. Samolot wczesnego ostrzegania A-50U faktycznie wystartował z lotniska w Machuliszczach już o godzinie 11:35 (czasu kijowskiego)".

Blogerzy wskazują, że władze kraju pokazały materiał ze startu, ale nie widać już lądowania, choć zazwyczaj taki lot patrolowy trwa około 2,5-3h.

Dodali, że uszkodzony samolot wyleciał do 325. zakładu naprawy samolotów, który znajduje się w Taganrogu, i opuścił białoruską przestrzeń powietrzną około 40 minut po starcie.