Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 369

Po serii ukraińskich ataków na głębokie tyły armii, w tym na zajęty wiosną Mariupol, Ministerstwo Obrony podjęło decyzję o zmianie podporządkowania sił obrony powietrznej armii.

Jak podaje TASS, powołując się na dwa źródła bliskie wojsku, system obrony powietrznej został obecnie przeniesiony ze sztabu naziemnego do dowództwa Wojsk Powietrzno-Kosmicznych.

Siłami obrony powietrznej, których zadaniem jest eskorta i osłona jednostek bojowych, będzie dowodził generał Siergiej Surowikin, dowódca sił powietrznych, który od października do stycznia kierował rosyjskim zgrupowaniem na Ukrainie.

Pod dowództwem Surowikina siły rosyjskie przeprowadziły uderzenia rakietowe na ukraińską infrastrukturę energetyczną, a także poddały Chersoń, jedyny ośrodek regionalny zajęty od początku inwazji.

Czytaj więcej

Girkin: Rosyjska armia nie jest obecnie w stanie pokonać Ukrainy

O przetasowaniach w kierownictwie obrony powietrznej zrobiło się głośno po tym, jak ukraińskie siły zbrojne rozpoczęły uderzenia na Mariupol, 80 km od linii frontu.

Miasto, niemal całkowicie zniszczone przez wojnę, w ciągu ostatniego tygodnia zostało trafione przez ukraiński ostrzał co najmniej 14 razy - napisał brytyjski wywiad w raporcie z 27 lutego.

Zaatakowane zostały składy amunicji w pobliżu lotniska, składy paliwa, a także jednostka wojskowa w hucie. 

To był duży problem dla rosyjskiej armii, podkreśla brytyjski wywiad: Moskwa była przekonana, że Mariupol jest poza zasięgiem ukraińskich rakiet. Okupowane miasto pełni dla Rosjan ważne centrum logistyczne.