Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Minister obrony Ołeksij Reznikow przyznaje, że ofensywa ukraińskiej armii na wschodzi...
- Żaden kraj, jak dotąd, nie dostarczył zachodnich bojowych wozów piechoty lub czołgów bojowych (Ukrainie) - oświadczyła Lambrecht.
- Uzgodniliśmy z naszymi partnerami, że Niemcy nie będą podejmować takich działań jednostronnie - dodała.
Lambrecht mówiła też, że Niemcy muszą - w długiej perspektywie - osiągnąć poziom wydatków na armię na postulowanym przez NATO poziomie 2 proc. PKB, po tym jak specjalny fundusz na modernizację armii, w wysokości 100 mld euro, zostanie wyczerpany.
Czytaj więcej
W związku z doniesieniami o sukcesach ukraińskiej armii w wypieraniu Rosjan z niektórych okupowanych terytoriów, czołowi politycy niemieckiej koali...
- Dwa procent naszego PKB na nasze bezpieczeństwo... Potrzebujemy tych pieniędzy bez żadnych "jeżeli" czy "lub" i potrzebujemy ich w długiej perspektywie, tak aby wysiłki związane z przeznaczeniem (na armię) 100 mld (euro) nie zostały zmarnowane - podkreśliła szefowa resortu obrony Niemiec.
- Musimy przeciwdziałać sytuacji w której, w ciągu kilku lat, nie będzie nas stać na utrzymanie sprzętu, który kupujemy dziś - wyjaśniła.
Dwa procent naszego PKB na nasze bezpieczeństwo... Potrzebujemy tych pieniędzy bez żadnych "jeżeli" czy "lub"
Po inwazji Rosji na Ukrainę niemiecki rząd zdecydował się na odejście od swojej dotychczasowej, pacyfistycznej polityki i zapowiedział inwestycje w zwiększenie potencjału wojskowego kraju. Niemcy są jednocześnie krytykowane za to, że ociągają się z dostarczaniem broni Ukrainie, w tym przede wszystkim sprzętu ciężkiego.
Ukraińcy od pewnego czasu domagają się od zachodnich partnerów dostarczenia im zachodnich czołgów - amerykańskich Abramsów i niemieckich Leopardów. Dotychczas Ukraina otrzymywała jedynie poradzieckie czołgi - m.in. od Polski, która przekazała Kijowowi ponad 200 czołgów T-72.