Teatr dramatyczny w Mariupolu zostanie otwarty 10 września - zapowiedział w czasie zorganizowanej przez rosyjskie Ministerstwo Obrony wizyty dziennikarzy Ilja Solonin, p.o. dyrektora instytucji.
Według Solonina nowy sezon teatralny zostanie otwarty przez „dwa lub trzy występy taneczne i koncerty popowe, a także spektakl teatralny”.
Czytaj więcej
Teatr dramatyczny w Mariupolu zostanie otwarty 10 września - zapowiedział w czasie zorganizowanej przez rosyjskie Ministerstwo Obrony wizyty dzienn...
Decyzję Rosjan skomentował doradca mera Mariupola. "Tańce na kościach, spektakl na cmentarzu. Nie ma takiej głębi nieludzkiego dna, w które okupanci nie uderzyli" - napisał Petro Andruszczenko.
Tymczasem zespół teatralny przygotowuje nową produkcję na wyjeździe, w ukraińskim mieście Użhorod.
"W maju nasza trupa teatralna znalazła schronienie w Zakarpackim Teatrze Muzyczno-Dramatycznym" - przekazał szef administracji wojskowej obwodu donieckiego Pawło Kyryłenko.
Zbombardowanie teatru
Rosyjskie wojska zbombardowały teatr w Mariupolu w połowie marca. Na obiekt prawdopodobnie zrzucona została 500-kilogramowa bomba lotnicza, choć przed teatrem znajdował się duży napis „dzieci”, w założeniu mający uchronić ludność cywilną przed ostrzałem. W wyniku ataku zginęło co najmniej 300 osób. Dokładna liczba ofiar nie jest znana do tej pory, tym bardziej, że w maju okupacyjne władze, starając się ukryć zbrodnię, wywiozły ciała i pochowały je w masowych grobach w miejscowości Stary Krym.
Rosjanie przekonują, że teatr został wysadzony w powietrze przez Pułk Azow, a rosyjskie lotnictwo nie przeprowadzało żadnych ataków na cele naziemne. Przedstawiciele służb samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej twierdzą, że „charakter wybuchu sugeruje, że jego epicentrum znajdowało się wewnątrz budynku, a nie na zewnątrz”. Jak zwykle Rosjanie nie przedstawili żadnych dowodów.