Muratow, redaktor naczelny dziennika "Nowaja Gazieta" został zaatakowany w czasie jazdy pociągiem relacji Moskwa-Samara. Napastnik oblał go czerwoną farbą, zawierającą aceton po czym stwierdził, że jest to "podarunek od naszych chłopców".

"Nowaja Gazieta" jest znana ze swojego krytycznego stosunku do rosyjskich władz oraz sytuacji społecznej w Rosji

Dziennikarz zamieścił wówczas zdjęcia twarzy, klatki piersiowej i dłoni pokrytych czerwoną farbą, która - jak pisał - mocno podrażniła mu oczy.

"New York Times" i "Washington Post" piszą w czwartek, że amerykański wywiad uważa, iż za atakiem stoją funkcjonariusze rosyjskiego wywiadu. Rosyjski wywiad miał zorganizować atak.

Czytaj więcej

Rosyjski dziennikarz zaatakowany. "To za naszych chłopców w Ukrainie!"

"Nowaja Gazieta" tuż przed atakiem na Muratowa ogłosiła, że zawiesza swoją działalność do czasu zakończenia wojny na Ukrainie. Dziennik tłumaczył to tym, że otrzymał już dwa ostrzeżenia od Roskomnadzoru, rosyjskiego urzędu kontroli mediów.  - Po otrzymaniu dwóch ostrzeżeń od Roskomnadzoru nie możemy kontynuować pracy - stwierdziła rzeczniczka redakcji.

"Nowaja Gazieta" jest znana ze swojego krytycznego stosunku do rosyjskich władz oraz sytuacji społecznej w Rosji. W ubiegłym roku Dmitrij Muratow, redaktor naczelny dziennika, otrzymał pokojową Nagrodę Nobla za "swoje starania o obronę wolności słowa, która jest warunkiem wstępnym demokracji i trwałego pokoju".