Zdaniem Brentona rosyjskie siły mogą osiągnąć sukces w Donbasie co da im "silną pozycję negocjacyjną" w przyszłych negocjacjach pokojowych, może też umożliwić kolejną próbę zdobycia Kijowa.
Jednakże - jak dodał - jest bardziej prawdopodobne, że w Donbasie obie strony wejdą w fazę "długiej wojny na wyniszczenie".
Wspominając jak zapamiętał Władimira Putina z kontaktów z nim, Brenton odparł, że postrzegał go jako "zdolnego, skupionego, niezbyt sympatycznego przywódcę Rosji, który jest napędzany pragnieniem uczynienie Rosji znowu wielką".
- To człowiek, który podejmował ryzyko, ale wcześniej bardzo uważnie kalkuluje - dodał.
Brytyjski dyplomata ocenił następnie, że Putin, z którym mierzymy się obecnie jest "wyraźnie inny". - Podjął ogromne ryzyko wywołując tę wojnę - dodał.
Czytaj więcej
- Operacja trwa, zaczyna się nowy etap operacji - mówił Siergiej Ławrow, szef MSZ Rosji, w rozmowie z India Today.
Według Brentona Putin wiele "rozmyślał" w czasie przymusowej izolacji spowodowanej pandemią COVID-19, ale wygląda na to, że jest mało prawdopodobne, by mógł wygrać na warunkach, które postawił.
- Kilka razy mówił o możliwości użycia broni atomowej, co byłoby wielkim progiem do przekroczenia, ale nie wykluczyłbym całkowicie takiego scenariusza, jeśli sprawy pójdą nie po jego myśli - ocenił rozmówca Sky News.
Dyplomata przypomniał słowa prezydenta USA, Johna F. Kennedy'ego, który mówił, że wyposażony w broń atomową przeciwnik nie może być postawiony przed wyborem między "całkowitym upokorzeniem, a nuklearną eskalacją". - To pozostaje wciąż prawdą - dodał.