Rosjanie mają też prowadzić działania zaczepne w rejonie Charkowa, obwodzie donieckim oraz w rejonie południowego Buhu.

"Celem wroga jest zadanie strat Siłom Zbrojnym Ukrainy i wznowienie ataku w rejonie Rubiżnego, Niżnego i Nowobachmutiwki. Dodatkowo agresor podjął nieudaną próbę przełamania linii obronnych w rejonie miejscowości Nowotszkiwskie" - pisze ukraiński Sztab Generalny o sytuacji w Donbasie. 

Czytaj więcej

Stoltenberg: Wkraczamy w krytyczną fazę wojny

"Niektóre wycofane (z Ukrainy) rosyjskie jednostki obozują w namiotach w obwodach Federacji Rosyjskiej graniczących z Ukrainą" - pisze ukraiński Sztab Generalny.

"Żołnierze odmawiają brania udziału w walkach na Ukrainie. Morale i kondycja psychiczna żołnierzy są niskie i mogą się jeszcze pogorszyć" - czytamy w raporcie.

Sztab Generalny armii Ukrainy pisze też, że Rosjanie nadal używają siły wobec cywilów na tymczasowo okupowanych terytoriach. W szczególności ma to dotyczyć Mariupola, którego mieszkańcy są siłowo zabierani do innych części tymczasowo okupowanego obwodu donieckiego.

W raporcie Sztabu Generalnego armii Ukrainy czytamy też, że Rosjanie szukają sposobu na uzupełnienie strat oddziałów walczących na Ukrainie. Rosyjskie komisje wojskowe szukają rezerwistów, którzy służyli w armii po 2012 roku i mają specjalność kierowcy, kierowcy-mechanika, zwiadowcy. Rejestrowani są też młodsi oficerowie rezerwy. "Oficjalnym powodem rejestrowania ich przez komisję jest przeprowadzenie ćwiczeń" - czytamy w raporcie.