Reklama

Cichanouska: Całkowicie zdelegitymizować Łukaszenkę

- Zdaje sprawę z tego, że nie wyglądam na dowódcę sił zbrojnych, który wydaje rozkazy. Ale jeżeli będę musiała to robić, zrobię to – mówi „Rzeczpospolitej” Swiatłana Cichanouska, przywódczyni białoruskiej opozycji demokratycznej. To pierwszy z serii wywiadów jakie Cichanouska udzieliła polskim mediom.
Swiatłana Cichanouska

Swiatłana Cichanouska

Foto: materiały prasowe

"Rzeczpospolita": Od kilku dni pojawia się co raz więcej doniesień, że Aleksander Łukaszenko może wysłać swoją armię na Ukrainę. Myśli pani, że to zrobi?

Z jednej strony rozumiemy, że nie jest to w interesie Łukaszenki, bo zostałby agresorem i pociągnąłby nasze państwo na dno. Tego, co zrobił, już z siebie nie zmyje, ale jeżeli wyśle swoje wojska, to tylko skomplikuje swoją sytuację. Mogę przypuszczać, że domaga się tego Kreml, ponieważ nie chce być osamotniony w swoich działaniach. Ale myślę, że nasze wojska nie zostały wprowadzone na Ukrainę tylko dlatego, że jest duży opór wewnątrz sił zbrojnych. Myślę, że dowódcy rozumieją, iż wysyłając tam żołnierzy, skazaliby ich na śmierć. Poza tym to nie są liczne siły i nie zmienią specjalnie sytuacji, ale Kreml chce ostatecznie splamić krwią reżim Łukaszenki. Na Białorusi działa intensywna propaganda głosząca, że na Ukrainie są jacyś naziści. Ale wierzę w to, że żołnierze białoruscy rozumieją, iż Ukraińcy są naszymi braćmi. Jak możemy toczyć wojnę z braćmi?

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama