- Teraz nie ma się już czego bać - powiedział Putin po tym, jak USA, Wielka Brytania, UE i liczne inne kraje Zachodu nałożyły liczne sankcje na większość dużych rosyjskich firm państwowych, banków, oligarchów i biznesmenów, w związku z inwazją Rosji na Ukrainę, rozpoczętą 24 lutego.

Po 2014 roku duże rosyjskie przedsiębiorstwa i banki omijały Krym, aby nie objęły je amerykańskie sankcje nałożone na Rosję po aneksji

- Obecnie są warunki, dla dużych rosyjskich przedsiębiorstw, które w przeszłości, powiedzmy to dosadnie, bały się sankcji - mówił Putin.

Czytaj więcej

Sondaż: Co trzeci Ukrainiec uważa, że trzeba zerwać rozmowy z Rosją

- Teraz one (duże firmy - red.) i banki także, mogą zacząć aktywnie działać na Półwyspie Krymskim - dodał.

Po 2014 roku duże rosyjskie przedsiębiorstwa i banki omijały Krym, aby nie objęły je amerykańskie sankcje nałożone na Rosję po aneksji Półwyspu Krymskiego, który międzynarodowa społeczność uważa za integralną część Ukrainy.

W ósmą rocznicę nielegalnej aneksji Krymu przez Rosję, Putin przekonywał, że sankcje "są problemem, ale również szansą".

Putin zapowiedział też rozszerzenie rządowych programów mających wspomóc rozwój Półwyspu.