USA zawiesiły, a następnie odstąpiły od zawartego w 1987 roku między USA a ZSRR Traktatu INF, zarzucając Rosji, że ta testuje rakiety zakazane przez tę umowę (chodziło o testy rakiety Novator 9M729). Rosja utrzymywała, że rakieta ta ma zasięg mniejszy niż 500 km.

W poniedziałek Pentagon poinformował, że przetestował rakietę manewrującą o zasięgu ponad 500 km. To pierwszy test takiej rakiety po odstąpieniu USA od Traktatu INF.

- Ubolewamy, że Stany Zjednoczone najwyraźniej przyjęły kurs na eskalację napięć militarnych. Nie ulegniemy prowokacjom - powiedział wiceszef rosyjskiego MSZ Siergiej Riabkow.

- Nie pozwolimy na wciągnięcie nas w kosztowny wyścig zbrojeń - dodał.

Na mocy Traktatu INF USA i ZSRR/Rosja nie miały prawa rozmieszczać ani rozwijać rakiet o zasięgu między 500 a 5500 km. Traktat miał zmniejszyć napięcie militarne w Europie i zahamować trwający w latach 80-tych wyścig zbrojeń między USA i ZSRR.

Riabkow podkreślił, że mimo testu przeprowadzonego przez USA, Rosja nie planuje rozmieszczania nowych rakiet średniego zasięgu, chyba, że USA rozmieszczą swoje rakiety jako pierwsze.