Szef sił powietrznych Indii Rakesh Kumar Bhadauria przyznałl, że błędem było to, że pocisk uderzył w jeden ze swoich śmigłowców.
- Zapewniamy, że takie błędy nie powtórzą się w przyszłości - powiedział w rozmowie z dziennikarzami.
Wojskowy śmigłowiec rozbił się 27 lutego. Brał on udział w walkach nad Kaszmirem, najpoważniejszym starciu na granicy od wielu lat.
Dzień wcześniej indyjska armia zbombardowała obiekt, który władze w Delhi nazwały "obozem terrorystycznym" używanym przez bojowników Jaish-e-Mohammed.
Po katastrofie śmigłowca wojsko nie podawało przyczyn, choć media podawały, że doszło do ostrzelania własnej jednostki.
Nadal nie jest potwierdzone, ile łącznie maszyn zostało zestrzelonych. Pakistan twierdzi, że strącił dwa samoloty bojowe, Indie odpowiadają, że straciły tylko jeden samolot.
Indie wycofały zapis konstytucji, gwarantujący temu regionowi specjalny status.
Artykuł 370 nadawał Dżammu i Kaszmirowi prawo posiadania własnej konstytucji, flagi i możliwość kształtowania polityki we wszystkich sprawach, za wyjątkiem problematyki zagranicznej, obronnej i komunikacji. Dodatkowy punkt 35A dawał lokalnym władzom - dwuizbowemu parlamentowi i rządowi - prawo decydowania o posiadaniu stałej rezydencji, a co za tym idzie - dostępu do lokalnych nieruchomości.