Liderzy PiS wydają się myśleć, że skoro ich partia wygrywa w sondażach głównie dzięki transferom socjalnym, to ich radykalne zwiększenie (koszt propozycji to ponad 40 mld zł) zatrze złe wrażenie, które wywołały ostatnie afery, i zapewni zwycięstwo w 2019 r.
Największym ryzykiem tej strategii jest założenie, że wyborcy oczekują od PiS tego samego co w 2015 r. Pytanie, czy realizując swoją politykę społeczną, PiS nie zmienił oczekiwań własnych wyborców. Przecież gdy w 2005 r. wygrał hasłem walki z układem, to już dwa lata później to samo hasło do wygranej nie wystarczyło.