Reklama

Rusłan Szoszyn: Ukraińskie wojsko pod presją armii Putina, ale i polityków w Kijowie

Wygląda na to, że polityczne i wojskowe kierownictwo Ukrainy żyje w odmiennych rzeczywistościach. I coraz trudniej im znaleźć wspólny język. Wołodymyr Zełenski mówi jedno, a generał Wałerij Załużny co innego.
Na prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zelenskiego presję wywierają sondaże, w których poparcie dla najważ

Wołodymyr Zelenski

Na prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zelenskiego presję wywierają sondaże, w których poparcie dla najważniejszych instytucji państwowych leci na łeb na szyję

Foto: AFP

O przyszłorocznych planach związanych z mobilizacją w Rosji nie wiemy nic. Gdy zapadnie decyzja Władimira Putina, światowa opinia publiczna dowie się o tym z depeszy rosyjskiej agencji TASS. Wojskowi tam nie dyskutują z kierownictwem politycznym, bo od stuleci w tym kraju cel uświęca środki. Obywatel rosyjski jest jedynie mrówką dźwigającą swój patyczek na budowie „wielkiego mocarstwa”. Inaczej jest nad Dnieprem. Cały świat już wie, że Ukraina po niespełna dwóch latach wojny potrzebuje kolejnych 500 tys. żołnierzy, ale nie bardzo widzi możliwość, jak ich zmobilizować i skąd na to wziąć pieniądze.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama