Z rynku handlu detalicznego w Polsce napływają ostatnio niepokojące sygnały. W pierwszym półroczu bieżącego roku zamknięto ponad 4 tys. sklepów, w większości spożywczych. Przyczyną jest zarówno utrzymująca się deflacja, jak i coraz ostrzejsza konkurencja w branży.
- Konkurencja na rynku jest piekielna, a w warunkach deflacji słabsze sklepy po prostu nie są w stanie odpowiednio zarządzać zakupami i ceną oraz przystosować dostawców do swoich potrzeb – mówi Andrzej Faliński.
Ratunkiem dla takich firm jest włączenie się w różnego rodzaju systemy integracyjne, takie jak franczyza czy grupa zakupowa bądź partnerska.
- Hurtownik, który nie tworzy swojego systemu, a chce pozostać w retailu, ma niewielkie szanse na przetrwanie – podkreśla Faliński.
- To dotyczy również małych sklepów kupieckich. Jeżeli nie przytną kosztów i nie podłączą się pod efekt skali oraz mechanizmy bonusowe dużego integratora, też będą miały problem – dodaje.
Wśród fali upadłości na rynku handlu detalicznego niektóre większe sklepy dyskontowe radzą sobie jednak zaskakująco dobrze nawet w tak trudnych warunkach. Przykładem jest Biedronka, która nieustannie otwiera kolejne sklepy.
Wśród fali upadłości na rynku handlu detalicznego niektóre większe sklepy dyskontowe radzą sobie jednak zaskakująco dobrze nawet w tak trudnych warunkach. Przykładem jest Biedronka, która nieustannie otwiera kolejne sklepy.
- Także polski rynek jest naprawdę bardzo specyficzny. Z jednej strony jest bardzo konkurencyjny, a z drugiej ta wielka liczba detalicznych obiektów handlowych wciąż się utrzymuje – podsumowuje.
Od 1 września wchodzi w życie podatek obrotowy od sprzedaży detalicznej w wys. 0,8 proc. dla tych, którzy przekroczą rocznie 204 mln zł oraz 1,4 proc. dla tych, których roczny przychód wyniesie powyżej 2 mld zł. Czy handel jest gotowy na taki wstrząs?
- Handel sobie poradzi, aczkolwiek będzie walczył z dużą falą. Każdy silny gracz będzie moim zdaniem grał w przytrzymanie przy sobie konsumenta poprzez zainwestowanie w niższe ceny, promocje i marki własne. Ich konkurencja, której nie stać na takie techniki, nie będzie miała wyjścia i zacznie podwyższać ceny – ocenia Faliński.
- Odbita fala uderzy z kolei w dostawców, przede wszystkim żywności – dodaje.
Andrzej Faliński wypowiedział się również o rosnącej roli e-handlu na polskim rynku.
- Wszyscy wiemy, że ci giganci internetu, od których praktycznie wszyscy kupujemy, rosną, rośli i będą rosnąć. Handel internetowy ma bardzo szeroki trend rozwojowy w rynkach lokalnych i małych sklepach, ponieważ one szukają dodatkowych kanałów sprzedaży broniąc się przed wypadnięciem z rynku. Bardzo mocno rozwija się również internetowa sprzedaż przy wykorzystaniu telefonu. – mówi.
Jak zaznacza, handel internetowy nie powinien jednak wyprzeć handlu detalicznego, a raczej stanowić w dłuższym okresie jego uzupełnienie.