Reklama

Co zrobić, by powstrzymać spowolnienie gospodarcze

Zagrożeniem dla gospodarki nie jest to, że tempo wzrostu zwolni w tym roku do 3 proc. PKB, ale niepewność, czy potem nastąpi ożywienie.

Aktualizacja: 20.01.2020 06:09 Publikacja: 19.01.2020 21:00

Co zrobić, by powstrzymać spowolnienie gospodarcze

Foto: iStockphoto

Zwiększa się obawa przed stagflacją: szybko rosnącymi cenami przy spowalniającym wzroście gospodarczym. Warto się zastanowić, jaka polityka może ograniczyć takie ryzyko. Prof. Jerzy Hausner, były członek RPP, wykładowca Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie (UEK), zaprosił przedsiębiorców i ekonomistów do dyskusji o perspektywach polskiej gospodarki. „Rzeczpospolita" była patronem debaty, jaka odbyła się w trakcie sympozjum „Współczesna gospodarka i administracja publiczna" .

– Coraz mniej pewne jest to kiedy nastąpi punkt zwrotny i zacznie się ożywienie – mówił prof. Hausner. Jego zespół prognozuje, że wzrost PKB może w tym roku zwolnić do 3 proc. Ważne, by spowolnienie inwestycji i eksportu netto zatrzymało się i dały one przynajmniej 1-proc. wkład do wzrostu PKB. – Jaka polityka gospodarcza może wzmocnić wzrost, a jakie działania go blokują? – pytał Hausner uczestników debaty. Wzięli w niej udział: Rafał Baniak, wiceprezydent Pracodawców RP; Tomasz Chróstny, wiceprezes UOKiK; prof. Jan Czekaj, ekonomista z UEK; Mirosław Gronicki, były minister finansów; Wojciech Przybylski, prezes Krakowskiego Parku Technologicznego, i Błażej Mazur z UEK, jeden z ekonomistów przygotowujących prognozy w zespole prof. Hausnera.

– Premier Mateusz Morawiecki przedstawił w 2016 r. strategię odpowiedzialnego rozwoju, w której przewidywał, że inwestycje będą stanowiły 23–25 proc. wkładu we wzrost gospodarczy. Równocześnie podjęto działania fiskalne wpływające na wzmocnienie konsumpcji. Istnieje rozbieżność między planami strategicznymi a polityką fiskalną. Nie da się równocześnie zwiększyć udziału inwestycji i konsumpcji w PKB – uważa prof. Jan Czekaj.

Zagrożeniem dla równowagi makroekonomicznej jest sposób, w jaki rząd doprowadził do zrównoważenia budżetu. – Dzięki zabiegom księgowym mamy ukryty deficyt rzeczywisty równy 1,8 proc. PKB – dodał prof. Czekaj.

Mirosław Gronicki uważa, że niespodziewany skok inflacji jest groźny: – Presja inflacyjna rośnie. Ceny żywności mogą rosnąć wolniej, ale możliwy jest wzrost cen regulowanych: energii elektrycznej i paliw, wywozu śmieci. Jeśli spowolnienie gospodarcze okaże się głębsze, to dochody z podatków pośrednich mogą być niższe od przewidzianych w budżecie na ten rok – zaznaczył ekonomista.

Reklama
Reklama

– Gospodarka jest bardziej odporna, niż nam się wydawało – uważa Wojciech Przybylski. Dowodem jest to, że prognozy przewidują, iż PKB zwolni tylko do 3 proc., a firmy wydają więcej pieniędzy na badania i rozwój, coraz częściej stawiają na jakość inwestycji. Wyzwaniem jest tempo zmiany struktury gospodarki. – Dla części firm może być to bolesna zmiana, bo oznacza upadłości i konsolidację – dodał Wojciech Przybylski.

Podobnie dobrze stan gospodarki i politykę gospodarczą ocenił Tomasz Chróstny. – Polska nigdy nie była tak przygotowana na spowolnienie jak obecnie. Konsumpcja silnie wzrosła dzięki rosnącym wynagrodzeniom. Dodatkowo zwiększają się oszczędności gospodarstw domowych (800 mld zł) i przedsiębiorców (ponad 200 mld zł) – mówił wiceprezes UOKiK. Przyznał, że poważnym problemem jest inflacja i potrzeba aktywnej polityki antyinflacyjnej. Dla wzmocnienia wzrostu w polityce gospodarczej ważne są również: tworzenie ram dla rozwoju inwestycji oraz działania na rzecz ograniczenia zatorów płatniczych.

– Bez inwestycji gospodarka nie będzie się rozwijała – ripostował Rafał Baniak. Zwrócił uwagę na nieprzewidywalność warunków, w jaki działa biznes: – Płaca minimalna wzrosła prawie o 16 proc., koszty zwiększa program PPK. Prawo nie dość, że jest przygotowane w pośpiechu, to jeszcze ponad połowa ustaw została przyjęta bez konsultacji społecznych.

– Co takiego się dzieje, że firmy, mając oszczędności, nie przeznaczają ich na inwestycje – pytał prof. Hausner. Jego zdaniem należy wspomóc firmy w inwestowaniu w rentowność. Potrzebne jest wzmocnienie polityki sektorowej, mikroekonomicznej i podażowej.

Błażej Mazur uważa, że niebezpieczeństwem wynikającym z obecnego wysokiego poziomu inflacji (przy niskich stopach NBP) będzie próba dostosowania się firm poprzez podwyżki cen.

Gospodarka
Płać Putinie za długi cara. Amerykanie pozywają Rosję
Gospodarka
USA naciskają. Ile może jeszcze przetrwać czerwony reżim na Kubie
Gospodarka
Dramat mieszkańców Kijowa. Żyją bez ogrzewania, prądu, wody w 15-stopniowym mrozie
Gospodarka
Rosjan nie zaprosili. Davos 2026 w obliczu rosnących zagrożeń dla świata
Gospodarka
Stellantis na trudnym kursie. Zwolnienia w Polsce, Włochy ze spadkiem produkcji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama