Gość przyznał, że reakcje rynkowe na zwycięstwo PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego są różne.
- Analitycy pracujący w bankach twierdzą, że ten wynik zapewnia większy komfort dla uczestników rynku jeśli chodzi o obawy przed kolejną falą rozdawnictwa. Wierzą, że nie ma powodów, żeby to dalej robić – mówił Jankowiak.
- Sam mam inną opinię. Strategia rozdawnictwa, bardzo dużych transferów socjalnych, dowiodła tę partię do tak dobrego wyniku. Takiej strategii się nie porzuca. Przed następnymi wyborami zobaczymy kolejną falę – dodał.
Czytaj także: Duże przetasowania w Parlamencie Europejskim niewiele zmienią
Przypomniał, że jest kolejka chętnych, którzy się ustawiają, żeby zaspokoić ich oczekiwania. - Przed jesienią fala transferów i rozdawnictwa wcale nie wygaśnie. To może pogorszyć później nastroje rynkowe – ocenił.
- Padła obietnica o 500 zł dla osób niepełnosprawnych i opiekujących się nimi. W kolejce mamy pracowników sfery budżetowej, nie tylko pracowników sądu, ale też służby zdrowia czy oświaty - wyliczał Jankowiak.
Gość podkreślił, że rezerwuar środków, które były możliwe do pozyskania i rozdania szybko się wyczerpuje.
- Czeka nas cykliczne spowolnienie wzrostu i wpływów podatkowych. Dzięki dodatkowym źródłom uda się jeszcze 2-5 mld zł znaleźć – mówił.
- Większość transferów ma charakter zdeterminowany. Są to stałe zobowiązania niezależne od sytuacji budżetu. Zwiększamy bezustannie pulę środków zdeterminowanych odrywając możliwość ich pokrycia później od sytuacji bieżącej. W dłuższym okresie to grozi poważnymi problemami – dodał.