— Jestem przekonany, że w tym tygodniu zakończymy proces decyzyjny — powiedział po szczycie strefy euro Jean-Claude Juncker, przewodniczący Komisji Europejskiej.
Nie dało się uzgodnić szczegółów w poniedziałek, bo Grecy zbyt późno przesłali poprawioną wersję programu reform.
— Potrzebujemy czasu, żeby dokonać szczegółowej analizy. Spotkania instytucji ze stroną grecką rozpoczną się po południu — mówił po spotkaniu ministrów finansów strefy euro ich szef Jeroen Dijsselbloem.
Najpierw debatowała Eurogrupa i odbywały się spotkania bilateralne. Wieczorny szczyt przywódców 19 państw, którym kierował przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, nie był miejscem szczegółowych analiz.
Premierzy i prezydenci spotkali się po to, żeby — jak to określił Tusk — tchnąć nową dynamikę w ciągnący się od 5 miesięcy proces negocjacji.
— Celem spotkania było uniknięcie chaotycznego wyjścia Grecji ze strefy euro — powiedział szef Rady.
Według niego propozycja grecka jest krokiem w dobrym kierunku i będzie teraz szczegółowo oceniana. Eurogrupa ma się ponownie spotkać w środę wieczorem i przygotować decyzję na czwartek rano. Tego dnia do Brukseli na 2-dniowy szczyt zjeżdżają przywódcy całej UE. To nie szczyt podejmuje decyzje, ale jeśli okazałoby się, że porozumienie wymaga politycznego błogosławieństwa na najwyższym poziomie, to szczyt z udziałem 19 przywódców strefy euro byłby do tego dobrą okazją. Ostateczna decyzja musi zapaść przed 30 czerwca, bo w tym dniu upływa ważność obecnego programu pożyczkowego i termin spłaty raty wobec MFW. Bez obietnicy dodatkowej gotówki Grecja będzie niewypłacalna.
Według nieoficjalnych informacji Grecy nieco ustąpili i zgadzają się na uszczelnienie systemu emerytalnego a także na postulaty wierzycieli dotyczące podatku VAT, a także przedstawili inne pomysły na zwiększenie dochodów.
Jednak trzy instytucje, czyli Komisja Europejska, EBC i MFW muszą teraz ocenić poprawność rachunków z punktu widzenia budżetowego i zbadać, czy program w całości doprowadzi do ożywienia gospodarki. Grecka propozycja nie zawierała postulatu redukcji zadłużenia, o czym mówiono jeszcze kilka dni temu.
Juncker zapewniał, że temat nie pojawił się też w czasie dyskusji na szczycie strefy euro. Jest jednak jasne, że jeśli dojdzie do porozumienia w sprawie wypłacenia pozostałych 7,2 mld euro z obecnego programu pożyczkowego, to na kolejnym etapie konieczna będzie dyskusja o złagodzeniu warunków spłaty zadłużenia.