Do pozbywania się akcji przekonały inwestorów fatalne nastoje panujące na pozostałych europejskich rynkach akcji, gdzie od początku poniedziałkowych notowań więcej do powiedzenia mieli sprzedający. Optymizmem nie napawały najnowsze dane z chińskiej gospodarki. Tempo wzrostu drugiej gospodarki świata w ostatnim kwartale 2018 r. wyhamowało do 6,4 proc., co jest najsłabszym wynikiem od wielu lat. Nie było to dużym zaskoczeniem dla rynków, ale potwierdzeniem wcześniejszych obaw. Z drugiej strony jest pojawiła się nadzieja, że spowalniająca gospodarka może wywrzeć większą presję na chińskie na władze w negocjacjach z Amerykanami, mających na celu doprowadzenie do porozumienia handlowego. Zakończenie wojny handlowej między tymi mocarstwami byłoby niewątpliwie pozytywnym scenariuszem dla rynków akcji. W ten sposób zostałby wyeliminowany jeden z istotnych czynników ryzyka, który mocno dał się inwestorom we znaki w 2018 r.