Grające na spadek kursu GameStop fundusze ścierają się z pospolitym ruszeniem drobnych inwestorów, którzy skrzyknąwszy się przez serwis Reddit postanowili zagrać Wall Street na nosie. Efektem tej rewolucji jest wzrost kursu podupadającej spółki, który przynosi straty tym funduszom, które obstawiały spadki, ale daje korzyści tym, którzy po prostu zainwestowali w akcje. A także pewnemu 10-latkowi z San Antonio.

W grudniu 2019 roku Jaydyn Carr dostał od swojej matki Niny 10 akcji GameStop jako prezent na Kwanzę (święto Kwanzaa upamiętnia afrykańskie dziedzictwo w kulturze amerykańskiej). Akcje zostały zakupione po 6,19 dolara za jedną. Matka kupiła je synowi, by rozpocząć jego edukację ekonomiczną, a wybór firmy nie był przypadkowy, bo Jaydyn jest fanem GameStop i uwielbia przeglądać i kupować tam gry. I pewnie byłaby to lekcja powolnego spadku wartości, gdyby nie to, że społeczność Reddita postanowiła zagrać na nosie funduszom inwestycyjnym. 

Czytaj także: Roaring Kitty – youtuber, który zaczął rebelię przeciw funduszom

- To się naprawdę dzieje? Nie mogę uwierzyć, że to prawda – mówiła „Washington Post” matka Jaydyna.

Kurs akcji GameStop, jak wiadomo, wystrzelił gwałtownie w górę dzięki akcji społeczności Reddita. Na telefon Niny Carr przyszło powiadomienie i gdy kobieta ochłonęła ze zdumienia natychmiast poinformowała syna tłumacząc mu także, co dokładnie się stało i dlaczego kurs wzrósł tak nagle.

- Mama wytłumaczyła mi, że akcje rzadko rosną zawsze w ten sposób, więc jeżeli chcę je sprzedać, to powinienem sprzedać je teraz – opowiadał Jaydyn.

Jednak wybór należał do małego, 10-letniego inwestora. Nina Carr tłumaczyła dziennikarzom, że nie byłoby to z jej strony uczciwe, gdyby podjęła taką decyzję za niego, gdyż byłoby to niepedagogiczne. Ostatecznie 10-latek postanowił o sprzedaży akcji zamieniając początkową inwestycję 61,9 dolarów na 3200 dolarów. Matka z synem planują obecnie odłożyć 2200 dolarów na konto oszczędnościowe, a za pozostałe 1000 dolarów rozpocząć wspólne inwestowanie na giełdzie.

Kupione na prezent akcje wprawdzie nie były wymarzonym Xboxem One, ale i tak wzbudziły entuzjazm. Zupełnie niespodziewanie przyniosły ponad 5000 procent zwrotu z inwestycji i pozwoliły na rozpoczęcie edukacji na giełdzie na znacznie większą skalę.