Biorąc pod uwagę wyłącznie notowania szerokiego indeksu MSCI Emerging Markets, skupiającego 23 kraje z całego świata, bilans ubiegłego tygodnia dla rynków wschodzących był neutralny. W rzeczywistości sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. Wszystko za sprawą tego, co działo się „przed" oraz „po" brytyjskim referendum. W dniach poprzedzających czwartkowy plebiscyt na rynkach wschodzących panował ogromny optymizm. Notowania większości indeksów zarówno w Europie, Azji, jak i Ameryce Południowej stopniowo się wspinały. Trudno się temu dziwić. W końcu większość sondaży przemawiała za tym, że Brytyjczycy zagłosują za pozostaniem w Unii Europejskiej. Niestety, stało się inaczej.