Notowania na krajowym parkiecie przebiegały w wakacyjnej atmosferze, a główne indeksy poruszały się przez całą sesję w wąskim przedziale wahań.
Wiele do życzenia pozostawiała aktywność inwestorów na GPW. Na całym rynku akcji właścicieli zmieniły papiery o wartości niewiele ponad 600 mln zł. To jednak wystarczyło, by wyciągnąć indeksy na wyższe poziomy. WIG20 zyskał ponad 0,3 proc. przybliżając się do psychologicznej bariery 2400 pkt. Było to o tyle łatwe, że sprzyjały nam nastroje na zagranicznych rynkach akcji. Warto przy tym zauważyć, że kupujący byli aktywni na rynkach wschodzących. Wyraźne zwyżki miały miejsce Pradze, Budapeszcie oraz Stambule. Jednocześnie w tyle zostały giełdy rozwinięte. Na niektórych z nich , jak w Paryżu czy Frankfurcie, więcej do powiedzenia mieli sprzedający, choć zasięg spadków był dość ograniczony. Na wielu pozostałych, z braku istotnych danych z gospodarek, indeksy miały spory problem z obraniem kierunku, kończąc poniedziałkowe notowania jedynie ledwo zauważalnymi zmianami.