Inwestorzy kupujący taniejące walory zafundowali rynkowi najbardziej emocjonującą jazdę w górę od dziesięciu miesięcy. Wygrywali zawsze, kiedy rynek się cofał.
-Jak się wydaje wszystkie nasze obawy dotyczące 2021 roku okazały się przesadne i jest on bardzo udany dla inwestorów kupujących na spadkach- ocenia Art Hogan, główny strateg rynkowy National Securities.
Czytaj więcej
Jastrzębi Fed, inflacja i wciąż ewoluujący wirus komplikują życie ekspertom z Wall Street.
Jego zdaniem nic nie zapewnia takiego powodzenia jak sukces, a jeśli staje się to powtarzalne zostaje zauważone i do gry wciąga coraz więcej inwestorów. Po dwóch tygodniach spadków indeks Standard&Poor's500 obecny rajd zaczął mocnym trzydniowym odbiciem.
Strategia kupowania taniejących akcji święciła triumfy przez cały rok. Za każdym razem rynek szedł w górę po dużych spadkach.
Od stycznia S&P500 podczas 19 sesji spadał ponad 1 proc. W przypadku 13 spośród nich następnego dnia rynek szedł w gorę.
- Lęk przed straconą okazją wciąż jest żywy- zauważa Alon Rosin z Oppenheimer & Co. cytowany przez Bloomberga.
Fundusze hedgingowe, który niedawno najszybciej od kwietnia redukowały pozycje na rynku akcji nagle zmieniły front i stały się kupcami netto tych walorów, wskazują dane zebrane przez Goldman Sachs Group.