WIG20 rozpoczął czwartkowy handel od spadku o ponad 0,2 proc. do 2277 pkt. Mimo problemów w początkowych godzinach handlu, byki przeszły do ataku i zdołały wyciągnąć indeks nad kreskę. W efekcie, notowania WIG20 wzrosły o 0,61 proc., do 2297 pkt.

Liderem wzrostów w tym gronie była JSW, której akcje zdrożały o 6,5 proc. Na drugim miejscu znalazło się Dino, a następnie Lotos. W ten sposób inwestorzy reagowali na wyraźny wzrost wyników paliwowej spółki w II kwartale. Raporty za miniony kwartał wpływały również na notowania innych spółek, m.in. PKO BP. Mimo że lider polskiego sektora bankowego odnotował w II kwartale rekordowe 1,24 mld zł zysku netto, jego notowania spadły o ponad 1 proc. Wynik był nieznacznie poniżej rynkowej średniej. Gorszy wynik w WIG20 odnotował jedynie Pekao oraz Mercator. Producent rękawic jednorazowych kontynuuje spadkową serię. W czwartek jego akcje staniały o 4,5 proc., co jest 6. sesją na minusie rzędu. W efekcie, stopa zwrotu od początku roku wynosi już ponad 54 proc.

Po raz kolejny WIG osiągnął rekordowy poziom. Ustanawianie kolejnych szczytów to już stały punkt ostatnich sesji, a obecny rekord to ponad 69 tys. pkt. W czwartek WIG zdołał zyskać 0,4 proc.

Jedną z najlepszych spółek na rynku głównym GPW był PlayWay. Premiera gry „Car Mechanic Simulator 2021" spod skrzydeł tego studia wypadała bardzo dobrze i zebrała wysokie oceny od graczy. Dzięki temu notowania PlayWaya wzrosły o 8,5 proc. Nie pomogło to jednak uratować indeksu średnich spółek przed spadkiem i mWIG40 zakończył dzień skromnym spadkiem o 0,14 proc.

Indeks małych spółek rzutem na taśmę zdołał zamknąć się nad kreską. W ostatnich minutach handlu kupujący ruszyli do ataku i sWIG80 zyskał nieznaczne 0,1 proc. Na celowniku sprzedających znalazł się Serinus Energy. Spółka mimo że zwiększyła przychody w I połowie roku, to wynik netto pozostał ujemny, przez co notowania spadły o 7,4 proc. Serinus był w czwartek jedną z najmocniej przecenianych spółek z głównego parkietu GPW.

Dobre nastroje dopisywały również inwestorom na europejskich giełdach. Nowe rekordy zdołały ustanowić indeksy m.in. w Niemczech i Francji. Problemy na początku sesji miały jednak benchmarki w USA. Zarówno S&P 500 jak i Dow Jones otworzyły się na minusie. Podobnie jak technologiczny Nasdaq, jednak ten po godzinie świecił już na zielono.