- Polityczny niepokój pół roku temu był duży, a teraz jest jeszcze większy. Myślę, że prędzej, czy później USA albo Izrael zaatakują Iran. To prawie nieuniknione. Bliski Wschód zapłonie – twierdzi Marc Faber, który przez swoje pesymistyczne prognozy zyskał przydomek Dr Doom (Dr Zagłada)
Premier Izraela Bejamin Netanyahu nie zamierza wycofywać się z możliwej akcji militarnej w Iranie, o której rozmawiał w poniedziałek z prezydentem USA Barakiem Obamą.
- Powiedzmy, że tam wybucha wojna lub gdziekolwiek indziej – wtedy Pan Bernanke dodrukuje jeszcze więcej pieniędzy. Nie ma innej opcji. Stany nie mają pieniędzy żeby finansować wojnę – dodaje Faber.
- Wasz portfel musi zawierać szlachetne metale i akcje. Zwykle wojny lub społeczne rozruchy nie zrujnowały korporacji – im zwykle udaje się przetrwać – mówi Faber.
Akcje na Bliskim Wschodzie troche odbiły mimo, że nie były ulubionymi papierami wśród inwestorów po Arabskiej Wiośnie.
- Jeśli nie umiesz żyć w szybko zmieniającym się otoczeniu to lepiej teraz nie wstawaj w ogóle z łóżka – ostrzega Faber.
W jego przekonaniu prawdopodobieństwo wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie zwiększa jeszcze dążenie Zachodu do kontrolowania Chin za pomocą tamtejszej ropy naftowej. - Amerykanie i zachodnie mocarstwa wiedzą doskonale, że nie są w stanie ograniczyć wzrostu chińskiej potęgi środkami ekonomicznymi, jedynym sposobem jest kontrolowanie kurka z bliskowschodnią ropą – powiedział Faber.
Zdaniem Marca Fabera, kapitalizm, tak, jak wcześniej komunizm, musi się w końcu załamać. Jeszcze niedawno przekonywał on, że strategia dodruku pieniądza doprowadzi w dłuższym terminie do zdecydowanego spadku siły nabywczej i poziomu życia, szczególnie w przypadku dojrzałych społeczeństw. Twierdzi, że aby tego uniknąć, rządy powinny przestać ingerować w gospodarkę i pozwolić jej stanąć na nogi o własnych siłach.
Faber jest znanym krytykiem polityki prowadzonej przez administrację USA i Fed. Niejednokrotnie nazywał Bena Bernanke ekonomicznym kryminalistą i szaleńcem. Twierdzi, że to Rezerwa Federalna odpowiada za wybuch kryzysu, a jej obecne działania spowodują ostatecznie upadek dolara. Uważa, że w osłabianiu waluty, amerykańscy decydenci upatrują jedynej szansy na spłatę astronomicznych zobowiązań zaciągniętych przez rząd USA.
Zdaniem Fabera, kryzys doprowadzi ostatecznie do międzynarodowych wojen. A wtedy ceny towarów nieuchronnie poszybują w górę. - Zwykłe rodziny ucierpią przez kryzys najbardziej. A rządy, aby odwrócić uwagę społeczeństw, rozpętają wojny. Jeśli będzie trzeba, same wymyślą sobie wrogów – przewiduje.