Listopad jak na razie nie jest zbyt udany na GPW. Poniedziałkowa sesja była już szóstą z rzędu sesją zakończoną na minusie. Spadkom, co należy interpretować pozytywnie, nie towarzyszyły jednak rosnące obroty. Wyniosły zaledwie 400 mln zł. Taki wynik nie był chyba jednak dla nikogo zaskoczeniem bo poniedziałkowa sesja przypadała przed Świętem Niepodległości i spora część inwestorów była na przedłużonym weekendzie.

Notowania w Warszawie przez większą część dnia poruszały się w bardzo wąskim przedziale wahań tuż poniżej piątkowych zamknięć. Dopiero po południu większe zlecenia sprzedaży akcji największych spółek z WIG20 sprowadziły cały rynek sporo niżej. Na zamknięciu indeks szerokiego rynku zatrzymał się na poziomie 53106,50 pkt., co oznaczało 0,28-proc. przecenę. WIG30 spadł o 0,35 proc., do 2592,53 pkt. a WIG20 już o 0,43 proc., do 2407,05 pkt.

Na innych rynkach Starego Kontynentu poniedziałkowa sesja miała znacznie lepszy przebieg do czego walnie przesłużyła się informacja o poprawiających się nastrojów wśród inwestorów strefy euro. Mierzący je indeks Sentix wyniósł w listopadzie minus 11,9 pkt. wobec minus 13,7 pkt. miesiąc wcześniej. Analitycy oczekiwali poprawy ale tylko do minus 13,5 pkt. O zielonym na większości parkietów finale notowań w Europie przesądził wzrostowy początek sesji w Nowym Jorku. Dlatego po południu giełdy londyńska i paryska zyskiwały po ponad 0,6 proc. a frankfurcka 0,1 proc. Pod kreską, oprócz GPW, kończyły też dzień giełdy w Atenach i Kijowie.

Najsłabszymi papierami poniedziałkowej sesji, spośród spółek z WIG20, było LPP, które potaniało o 3,5 proc. Spółce nie sprzyja ciepła jesień. Kolejne 2,2 proc., do 23,07 zł, najniższego poziomu w historii, potaniało JSW. Pekao, które w III kwartale zarobiło 9 proc. więcej niż rok temu, spadło o 2,3 proc. Na drugim biegunie znalazły się spółki paliwowe. PKN Orlen zyskał 2,3 proc. a Lotos 1,8 proc.

Z mniejszych firm sporym wzięciem cieszyły się akcje Duonu. Podrożały o 6,3 proc. w reakcji na informację o zakupie spółki AMB Energia za 32 mln zł. Ponad 13 proc. zarobili udziałowcy informatycznego Procadu, który błysnął wynikami za III kwartał. Najlepiej, rosnąc o 18,9 proc., prezentowała się jednak Fota. Nieźle, zyskując 2,9 proc., wypadło obuwnicze CCC. Inwestorzy finansowi nabywali akcje firmy (kurs był najwyższy w historii), bo dołączy do indeksu MSCI Poland. Listę spadkowiczów otwierała przeceniona o 13,3 proc. Astarta. Kurs ukraińskiej spółki spadł do 19,41 zł, najniższego poziomu od 2009 r.

Na rynku walutowym poniedziałek minął pod znakiem niewielkiego umocnienia złotego przy niskich obrotach. Naszej walucie sprzyjały wypowiedzi przedstawicieli RPP, że nie widzą powodów do szybkich cięć stóp procentowych. Dlatego wieczorem euro kosztowało 4,2150 zł, czyli 0,2 proc. mniej niż w piątek. Szwajcarski frank potaniał do 3,5050 zł, czyli o 0,1 proc.. Tyle samo, do 3,3890 zł, spadał amerykański dolar.