Poprzedni tydzień na emerging markets zakończył się remisem, mimo że inwestorzy nie mogli narzekać na brak ważnych danych makroekonomicznych. Indeks MSCI EM zyskał symboliczne 0,1 proc., co w porównaniu z kilkoma wcześniejszymi tygodniami (czterema z rzędu bardzo mocno zwyżkowymi i kolejnymi dwoma silnie spadkowymi) nie było nadzwyczajnym osiągnięciem. Inwestorzy najwyraźniej uznali, że warto wziąć sobie nieco wolnego od handlu i poczekać z zajmowaniem pozycji na wyklarowanie się sytuacji na rynkach kapitałowych.