W tym roku warszawska giełda radzi sobie wyjątkowo słabo. Wyceny spółek są niskie i zdaniem analityków mają znaczący potencjał wzrostowy.

Sam WIG20, bazujący na wycenach z rekomendacji, ma wartość ponad 2300 pkt, co oznacza niemal 10-proc. przestrzeń do wzrostu. Analitycy łaskawym okiem patrzą na PKO BP, Eneę, Energę i PZU. Natomiast radzą wyprzedawać spółki węglowe – JSW i Bogdankę.

Około 80 proc. rekomendacji wydanych przez biura maklerskie w ostatnich tygodniach ma charakter pozytywny. – Rekomendacje mają przechylenie w kierunku przedstawiania wariantów pozytywnych i z reguły podążają za trendem, rzadko go wyprzedzają – przestrzega Rafał Lorek, partner w Lorek Pawlak Family Office.

Od początku roku WIG stracił 1,5 proc. Zdaniem ekspertów do czasu wyborów parlamentarnych raczej trudno się spodziewać dynamicznych zwyżek na naszej giełdzie. Jest zbyt dużo niewiadomych.

– Nie wiadomo, kto tak naprawdę będzie rządził, nawet jeśli zgodnie z sondażami wygra PiS. Dlatego nie spodziewałbym się solidnego odbicia – mówi Kamil Krukowski, doradca inwestycyjny Grupy Copernicus.

Okazji inwestycyjnych radzi szukać wśród spółek, które dobrze zaprezentują się w nadchodzącym sezonie wyników za III kwartał.

Czytaj więcej w „Parkiecie"