Walne zgromadzenie GPW, które zajmie się m.in. wyborem nowego szefa GPW ma odbyć się w poniedziałek. Na rynku od dłuższego czasu trwały spekulacje na temat tego, kto może objąć to stanowisko. Czarnym koniem tego wyścigu miał być Stanisław Kluza, po tym jak rozstał się z BOŚ. Nie jest tajemnicą też, że fotel prezesa GPW marzył się Jarosławowi Grzywińskiemu, który przez ostatnie trzy miesiące pełnił obowiązki szefa warszawskiego rynku, a we wtorek jednogłośną decyzją Rady Giełdy, został powołany na stanowisko wiceprezesa spółki. Ministerstwo Rozwoju i Finansów postanowiło jednak przerwać wszelkie spekulacje i już w środę ogłosiło, kogo będzie popierało na zbliżającym się walnym zgromadzeniu. Nie będzie to ani Kluza, ani Grzywiński. Prezesem GPW ma zostać Marek Dietl, którego nazwisko również przewijało się w spekulacjach kadrowych.

Z racji tego, że Skarb Państwa dzięki uprzywilejowaniu posiada większość głosów na walny zgromadzeniu jego wybór wydaje się być już formalnością. Jeśli tak się stanie, do objęcia stanowiska Dietl będzie potrzebował jeszcze zgody KNF.

Dietl w latach 2008-2012 pracował w Krajowym Funduszu Kapitałowym, najpierw jako menedżer inwestycyjny, a potem jako zastępca dyrektora inwestycyjnego. W przeszłości związany był także m.in. z BGK czy też firmą Simon-Kucher & Partners. Obecnie jest społecznym doradcą ekonomicznym Prezydenta RP. Od 2016 r. zasiada także w Radzie Giełdy. Od 2017 r. zasiada w Komitecie Selekcyjnym funduszu - funduszy PZU Witelo.