Materiał partnera: EY

Prawie 20 stopni Celsjusza w sylwestra w Polsce nie było jedynym ubiegłorocznym rekordem.

W marcu fala upałów nawiedziła południową i centralną Azję, z temperaturami przekraczającymi 40 stopni Celsjusza, przy jednoczesnym zmniejszeniu opadów o ponad 60 proc. Gorące warunki spowodowały falę pożarów w północnych Indiach oraz Pakistanie, wpływając jednocześnie na zaprzestanie produkcji w wielu fabrykach. Inne miejsca świata także nawiedziły gorące temperatury. Chiny pomiędzy czerwcem a sierpniem odnotowały najwyższe fale ciepła od ponad 60 lat. Wpłynęło to oczywiście na niższe stany wód oraz mniejszą generację energii elektrycznej z dużych elektrowni wodnych, brak dostępu do energii w najbardziej uprzemysłowionej części Chin, co z kolei zablokowało łańcuchy dostaw, włączając w to istotne problemy z produkcją baterii litowo-jonowych.

Ale w czerwcu Azję nawiedziły także nadzwyczajne powodzie, szczególnie w Indiach, Bangladeszu czy Afganistanie. Nie były one tak katastrofalne jak powódź w Pakistanie, gdzie ponad 33 miliony osób musiało zostać przesiedlonych z uwagi na opady trzy razy większe od średniej z ostatnich 30 lat.

Zmiany klimatu nie oszczędziły też Stanów Zjednoczonych i Europy. Rekordowe temperatury uderzyły m.in. w Wielką Brytanię czy Niemcy, spowodowały wielkie pożary we Francji, w Grecji, Portugalii, Hiszpanii czy Słowenii, spalając ponad 785 tys. hektarów lasów. Huragan Ian uderzył we Florydę we wrześniu, zabijając więcej ludzi niż inne huragany przez ostatnie 90 lat. Ponad 600 tys. gospodarstw domowych i przedsiębiorstw zostało odciętych od wody i energii, a suma strat spowodowanych uderzeniem tego huraganu wynosi ponad 100 mld dolarów.

Wymieniać mógłbym długo, ale chyba dziś nie należy już nikogo przekonywać, że zmiany klimatyczne mają istotny wpływ na biznes.

Zmiana paradygmatu

Kluczowym wyzwaniem jest precyzyjne określenie skali i zakresu, w jaki zmiany klimatu czy inne wydarzenia o charakterze jednorazowym wpływają na rozwój firmy. Odpowiedzią na zmieniające się i coraz bardziej niepewne otoczenie jest rosnące zainteresowanie społeczeństw, przedsiębiorców i decydentów kwestiami zrównoważonego rozwoju – ESG. Zrównoważony rozwój oznacza, że przedsiębiorstwo jest w stanie rozwijać się w przyszłości tak, jak rozwijało się historycznie. Czy to rzeczywiście możliwe w tak zmiennych warunkach zewnętrznych? Wspominałem jedynie o zmianach klimatu. Rok 2022 w Europie to przede wszystkim wojna w Ukrainie. Przedsiębiorstwa, które posiadały istotne aktywa w Rosji, Ukrainie lub na Białorusi, odnotowały poważne straty. Czy w styczniu mieliśmy wiedzę, że inwestycje, w które ulokowaliśmy nasze oszczędności, są tak wrażliwe na jedno zdarzenie? Czy zyski wynikające z niższych kosztów produkcji zrównoważyły straty aktywów?

...czy huragany pustoszące wybrzeża to jedne z wielu efektów zmian klimatycznych, do których przyczy

...czy huragany pustoszące wybrzeża to jedne z wielu efektów zmian klimatycznych, do których przyczyniła się działalność człowieka. Mają one zgubny wpływ na gospodarkę. Fot. Pauline Billard/AFP

Pauline Billard

Dla niektórych polskich przedsiębiorców ESG to czysty marketing, coś, czym zamierzają się pochwalić. Publikują strategie ESG, które nic nie oznaczają, nie wyznaczają żadnych celów ani sposobów ich monitorowania. Inwestorzy, instytucje finansujące, klienci czy pracownicy mogą z takich dokumentów wyczytać, że dane przedsiębiorstwo nie ma realnego planu na przyszłość. Nie przeprowadziło procesu myślowego, nie zastanowiło się nad scenariuszami, nie ma planu na okoliczność typu „co by było, gdyby”.

A tego typu plan jest coraz bardziej oczekiwany.

Paradygmat prowadzenia biznesu się zmienił. Wczorajsze zyski nie gwarantują jutrzejszej pomyślności. Czasami wręcz przeciwnie – oznaczają, że były osiągnięte kosztem tzw. efektów zewnętrznych (wykorzystania siły roboczej na Dalekim Wschodzie, milionów ton plastiku w oceanie, emisji gazów cieplarnianych, niszczenia gleby, istotnego wykorzystania zasobów naturalnych itp.), gdzie realne koszty ponoszone są przez całą społeczność, a nie dane przedsiębiorstwo. Społeczności wywierają presję na regulatorów, a ci przygotowują nowe regulacje.

Jakie? Jest ich cała lista. Mamy za mało miejsca, aby się rozpisywać o zielonym ładzie, pakiecie „Fit for 55”, cłach węglowych, efektywności energetycznej, energii odnawialnej czy zrównoważonych łańcuchach dostaw, mimo że wszystkie one wpływają istotnie na sposób prowadzenia biznesu. Skupmy się na trzech regulacjach, które dotyczą raportowania.

Taksonomia, CSRD i analiza scenariuszowa

W 2022 roku duże notowane przedsiębiorstwa po raz pierwszy w historii dokonały ujawnień związanych z taksonomią środowiskową UE. Już dzisiaj wiemy, że raportowanie za rok bieżący będzie jeszcze bardziej restrykcyjne z uwagi na pogłębienie wymogów dotyczących oceny zgodności oraz szczegółowości ujawnień. Wbrew pozorom, wcale nie jest tak łatwo wyszczególnić „taksonomiczne” przychody, nakłady inwestycyjne oraz wydatki operacyjne według definicji przyjętych w ramach taksonomii. Nie tylko dlatego, że podmioty gospodarcze nigdy wcześniej tego nie robiły, nie mają specjalnie wydzielonych kont księgowych, MPK-ów czy nawet znaczników w systemach ERP umożliwiających przypisanie danych finansowych do rodzajów działalności taksonomicznych – ale także dlatego, że już na poziomie definicji istnieje wiele wątpliwości i zapytań. Czy dana działalność spełnia techniczne kryteria kwalifikacji w zakresie istotnego wkładu dla danego celu środowiskowego? A jeśli tak, czy spełnia ona kryteria dotyczące nieczynienia poważnych szkód dla innych celów środowiskowych? Instytucje finansowe, inwestorzy oraz inni interesariusze chcą wiedzieć, w jakim stopniu działalność przedsiębiorstwa przyczynia się do działań na rzecz zrównoważonego rozwoju. Chcą to wiedzieć, aby podejmować racjonalne decyzje inwestycyjne. Chcą inwestować w przedsiębiorstwa, które szanują zrównoważony rozwój i zapewniają, że wyniki uzyskiwane historycznie są możliwe do uzyskania w przyszłości. Konkurenci wdrażają nowe produkty i usługi, zmieniają modele biznesowe, dekarbonizują się – a to oznacza, że firma jutra będzie znacząco odmienna od firm, z którymi mamy do czynienia dzisiaj.

Ale rok 2022 to nie tylko taksonomia. W listopadzie Parlament Europejski przyjął nowe zasady raportowania zrównoważonego rozwoju (CSRD), które zobowiązują duże notowane przedsiębiorstwa do przygotowania zupełnie nowych sprawozdań już za rok 2024. W kolejnym roku obowiązkiem będą objęte nie tylko przedsiębiorstwa notowane, ale również te, które nigdy wcześniej nie przygotowywały raportów ESG. Raportowanie to jest szczegółowo uregulowane i będzie objęte obowiązkiem niezależnej weryfikacji.

Jednakże, aby coś zaraportować, niezbędne wydaje się rozpoczęcie od planu działania. W roku 2022 istotna liczba przedsiębiorstw przygotowała profesjonalne strategie zrównoważonego rozwoju, które mogą być dobrą podstawą do późniejszego raportowania – szczególnie jeśli są opracowywane w odniesieniu do standardów międzynarodowych, takich jak GRI czy rekomendacje TCFD. Zrównoważony rozwój ma szeroką definicję, jednakże na ten moment priorytetowo traktowane są kwestie klimatyczne – w tym ograniczanie emisji gazów cieplarnianych oraz zarządzanie ryzykiem klimatycznym. Niestety, jeszcze wciąż bardzo mała liczba przedsiębiorstw przygotowała wielowymiarowe analizy scenariuszowe pod kątem ryzyka klimatycznego, które już dzisiaj stają się dokumentem wymaganym przez regulacje. Czy jako przedsiębiorcy lub inwestorzy potrzebujemy czegoś więcej, aby na poważnie zainteresować się zrównoważonym rozwojem w 2023 roku?

- Jarosław Wajer, partner EY, lider usług doradczych dla zrównoważonego rozwoju w regionie CESA

Materiał partnera: EY