O AI mówi się na konferencjach naukowych i gospodarczych. Nowe technologie stają się częścią naszej codzienności. Nie jesteśmy dziś w stanie rozmawiać o przyszłości, nie poruszając kwestii sztucznej inteligencji. Nic dziwnego, że wątek, który rozpala publiczną dyskusję, wdziera się też do świata sztuki.

Reklama
Reklama

- Nie odpowiadam na pytanie, czy sztuczna inteligencja jest dobra czy zła. Pokazuję jedynie postać, która jest przepołowiona, składa się z dwóch części. Powiedziałbym, że współczesny człowiek - i to widać coraz mocniej - jest na wpół „cyfrowy”, na wpół „analogowy”. Tego świata cyfrowego jest w nas coraz więcej. Dużo się mówi o nowoczesnej medycynie. Ona jest oparta w dużym stopniu na sztucznej inteligencji. Czuję, że niedługo nie będziemy już wiedzieć, co jest prawdziwe, a co sztuczne. To kwestia najbliższej dekady - mówił Paweł Orłowski.

Najnowszy cykl artysty to „Metamorfy” - zbiór trzydziestu sześciu i sześciu antropomorficznych rzeźb, sześć z polerowanej blachy stalowej, a pozostałe 36 z nierdzewnej kortenowej. Cykl jest wielokrotnym portretem współczesnego człowieka, balansującego pomiędzy cielesnością a technologią. indywidualnością a standaryzacją oraz wolnością a nowymi formami zależności. Tytuł, zaczerpnięty z Solaris Stanisława Lema, odnosi się do nieustannej przemiany i niemożności pełnego poznania zarówno świata, jak i samego siebie.

Figury mają postać dużych rzeźb o zgeometryzowanej formie. W podobnym duchu utrzymany był inny, wcześniejszy cykl: „Pink Bot”, który powstawał od 2015 roku. Były to duże, 3,5-metrowe zgeometryzowane roboty nawiązujące do muskularnych męskich postaci z rysunkowych filmów. - Już wtedy, przed erą AI, myślałem, że człowiek jest trochę jak maszyna - wspominał rzeźbiarz. - Artysta jest takim czułym instrumentem, który wsłuchuje się w głos społeczeństwa. Ono go inspiruje. Opowiadamy o tym, co jest na tapecie, o czym ludzie myślą, co czują, czego się obawiają - dodał.

Katarzyna Rij, właścicielka galerii Van Rij Gallery, zasugerowała, że artystyczne wizje Orłowskiego to próba zapytania o nową definicję istoty. - Czym my w zasadzie jesteśmy? Czy to drugie ja, które widzimy w internecie, tworzone przez nas samych, a trochę przez algorytmy, będzie taką istotą, czy istotą ludzką? – zastanawiała się. Odpowiedzi odbiorcy sztuki muszą poszukać sami, rzeźbiarskie instalacje mają ich tylko zainspirować do myślenia, skłonić do przeanalizowania z dystansu pozycji współczesnego człowieka, wyzwań, z jakimi się on mierzy. Taka jest rola sztuki.

- Nowoczesne społeczeństwo nie może istnieć bez kultury. Sztuka towarzyszyła człowiekowi od zarania, już w jaskini - podkreślał Paweł Orłowski w „Salonie Rzeczpospolitej” podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu. - Sztuka pozwala zatrzymać się z codziennym pędzie, spojrzeć na pewne kwestie z lotu ptaka, poszukać w życiu głębi i prawdziwych wartości, tego, co na co dzień umyka, a co w istocie jest najważniejsze - argumentował.

Ciekawe jest, jak idea funkcjonuje na styku z materią. Od niepamiętnych czasów twórcy miewali problemy, by zapewnić sobie byt na odpowiednim poziomie. Nie wszyscy, ale duża część - tak. Dlatego kultura wspierała się mecenatem. Jak jest dziś? Katarzyna Rij, właścicielka Van Rij Gallery, która ukończyła historię sztuki, ale studiowała też ekonomię, podkreślała, że ze sztuki da się wyżyć, czasem nawet dobrze. Coraz więcej instytucji i osób prywatnych zainteresowanych jest zakupem dzieł sztuki. Status niektórych artystów pozwala im żyć na bardzo wysokim poziomie. Choć oczywiście nie wszyscy mają tyle szczęścia. - Osoby, które faktycznie dobrze żyją ze sztuki, można policzyć na palcach obu rąk. W Polsce, jeżeli chodzi o sztuki plastyczne, jest to bardzo wąski rynek – mówił Paweł Orłowski. Przy czym pieniądze w przypadku artystów nie zawsze są miarą sukcesu.

Paweł Orłowski nie może jednak narzekać na odbiór swoich dzieł. Artysta tworzy bardzo duże rzeźby, o wysokości od 2 do 5 metrów. W przypadku takich obiektów już sama logistyka i prezentacja są wyzwaniem. Nie każda przestrzeń jest przygotowana do wystawiania tak dużych form. Mimo to propozycji udziału w wystawach nie brakuje – prace rzeźbiarza oglądać można zarówno w kraju jak i za granicą. Od 28 września rzeźby będą prezentowana na warszawskim Nowym Świecie, w nowej przestrzeni Van Rij Gallery. W przyszłości być może pojawią się w okolicach Muzeum Sztuki Nowoczesnej oraz Pałacu Kultury i Nauki. Prezentowane będą również na zbliżającym się wydarzeniu Art Week Berlin a także na dziesiątym Triennale Rzeźby w Szwajcarii, które rozpocznie się 1 maja 2027 roku. Popularność artysty dowodzi, że lokalna wrażliwość potrafi przemawiać uniwersalnym językiem zrozumiałym w każdym zakątku globu.

www.pawelorlowski.pl 

www.galeria-rij.com