Reklama

KNF odpiera zarzuty w sprawie GetBacku

Podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej Komisji Finansów Publicznych przedstawiciele KNF odpierali zarzuty posłów, że urząd zadziałał zbyt późno i nie uchronił inwestorów.

Aktualizacja: 05.06.2018 21:29 Publikacja: 05.06.2018 21:00

KNF odpiera zarzuty w sprawie GetBacku

Foto: Fotorzepa, Andrzej Bogacz

Posłowie opozycji zadawali sporo pytań dotyczących roli Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie GetBacku, który od kwietnia jest niewypłacalny.

Paulina Hening-Kloska, posłanka Nowoczesnej, argumentowała, że konieczne jest wyjaśnienie okoliczności, w których doszło do problemów spółki. Izabela Leszczyna, posłanka PO, informowała, że w grudniu 2017 r. KNF analizowała sytuację finansową spółki. Jej zdaniem nadzór lekceważył informacje o szybko rosnącym zadłużeniu firmy. – Dlaczego KNF zatwierdziła prospekt, choć z niego wprost wynika, że GetBack funkcjonuje jak piramida finansowa. Spółka informowała, że „celem pozyskania środków z emisji jest spłata obecnych zobowiązań" – twierdziła. Jej zdaniem dziwne jest stwierdzenie, że KNF nie zareagowała w porę, bo „nie może ingerować w model biznesowy spółki", skoro sporą część bieżącej działalności GetBack finansował z długu. – Pomimo informacji z raportu za III kwartał o ujemnych przepływach na działalności operacyjnej i inwestycyjnej na 760 mln zł, KNF nie zidentyfikowała zagrożeń nieregulowania przez firmę zobowiązań obligacyjnych, a cztery miesiące później spółka jest zagrożona upadłością. Brak działań KNF pozwolił się spółce zadłużać. Z nowych emisji od końca grudnia do początku kwietnia pozyskała ponad 580 mln zł – dodała.

Na te zarzuty odpowiadał Marcin Pachucki, zastępca przewodniczącego KNF. – Wyjaśnijmy, jaka jest rola KNF w zakresie nadzorowania emitentów. To przede wszystkim dbanie o transparentność, o to, aby wszystkie informacje niezbędne dla inwestorów były przekazywane. To główna rola KNF. Temu służy najpierw zatwierdzenie prospektu, a później weryfikowanie, czy emitent odpowiednio wypełnia obowiązki informacyjne. Prawo nie daje KNF podstaw do badania modelu biznesowego i sposobu działania firmy czy wydawania rekomendacji lub zakazów zadłużania się. To nie nasza rola – mówił.

Odniósł się do zarzutów dotyczących zatwierdzania prospektów. – Padło zdanie, że KNF pośpieszyła się z zatwierdzeniem. Prospekt obligacji był zatwierdzony w pięć miesięcy, akcji zaś – bo firma była już znana KNF – w dwa i pół miesiąca. Do obligacyjnego zgłosiliśmy 185 uwag w zakresie czynników ryzyka, głównie dotyczących prowadzenia biznesu, to zwiększyło wartość informacyjną prospektu dla obligatariuszy. W prospekcie dotyczącym akcji zgłosiliśmy ponad 130 uwag dzięki drobiazgowej analizie sprawozdań – zaznaczał Pachucki, przypominając, że audytor nie miał zastrzeżeń do raportów GetBacku za lata 2014, 2015 i 2016 oraz I kwartał 2017 r.

Reklama
Reklama

Jego zdaniem weryfikacja prospektu przez KNF była prawidłowa. – Wiadomo było dla czytających prospekt i raporty GetBacku, że zadłużenie firmy rosło, bo szybko się rozwijała, kupując portfele wierzytelności. To, że przepływy z działalności operacyjnej i inwestycyjnej były ujemne, wynikało z modelu firmy – najpierw wydawała pieniądze na wierzytelności, finansując się na rynku emisją obligacji. Taki jest model działania windykatorów – najpierw się wydaje pieniądze jednorazowo na portfele, a później systematycznie następują spłaty. Inwestorzy zdawali sobie z tego sprawę – przekonywał.

Wcześniej padło wiele zarzutów wobec modelu zatwierdzania prospektu finansowego. – KNF działa na podstawie prawa i przepisy regulują jej możliwości. To, że spółka ma duże zadłużenie, nie może być podstawą do odmowy zatwierdzenia prospektu. Gdyby firma podała wszystkie informacje do publicznej wiadomości, a KNF odmówiła zatwierdzenia prospektu, naruszyłaby przepisy. Nie było podstawy w przypadku GetBacku do odmowy zatwierdzenia prospektu. Można by uznać hipotetycznie, że taki fakt by nastąpił, gdyby emitent zawarł fałszywe informacje w prospekcie lub nie ujawnił wszystkich informacji niezbędnych do podjęcia odpowiedniej decyzji. To też automatycznie oznaczałoby konieczność złożenia wniosku do prokuratury o podejrzenie popełnienia przestępstwa – dodał zastępca szefa KNF.

Finanse
Eldorado w internecie. Hazard online na pomoc rosyjskiej wojnie
Finanse
Złoto przebija 5100 dol. za uncję. Historyczny rajd dopiero się zaczyna
Finanse
Chcąc finansować obronność, trzeba ciąć wydatki lub ściągać więcej podatków
Finanse
Dania rzuca rękawicę Trumpowi. Pozbędzie się wszystkich amerykańskich obligacji
Materiał Promocyjny
Największa w historii fala sukcesji. Jak polskie rodziny przygotowują się do przekazania majątku?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama