„Według wstępnych danych za osiem miesięcy liczba wniosków Rosjan na zakup nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych w celu otrzymania obywatelstwa Malty i Cypru zwiększyła się o 40 proc.” - cytuje komunikat agencji Knight Frank rosyjska RIA Nowosti.

Czytaj także: Rosyjskie miliardy zamrożone w Szwajcarii

Rząd Malty uruchomił program obywatelstwo za nieruchomości w 2014 r. Obowiązywać ma 10 lat a dostępny limit to 1800 nowych obywateli. Stan na dziś to 1600 złożonych wniosków.

Na Cyprze za 7 miesięcy tego roku zostało kupionych 5400 nieruchomości. Wzrost rok do roku wyniósł 26 proc. Połowę z zakupów sfinalizowali cudzoziemcy, w przeważającej liczbie Rosjanie.

Przez lata bogaci obywatele federacji najchętniej kupowali sobie stały pobyt i obywatelstwo Wielkiej Brytanii. Londyn nie widział nic złego w tym, że za odpowiednio wysoką kwotę (5 mln funtów i więcej) inwestycji (najczęściej w nieruchomości) dawał Rosjanom spokojny azyl. Korzystało z tego wielu bogaczy, którzy dorobili się majątków za pomocą przestępstw, najczęściej gospodarczych.

To się skończyło w tym roku. Od lutego obowiązuje nowe prawo. Zgodnie z nim brytyjskie władze mogą kierować do cudzoziemców zapytania o wyjaśnienie źródeł majątku niejasnego pochodzenia tzw. Unexplained wealth orders. Kontroli podlegać ma każdy aktyw powyżej 50 tys. funtów. Kto nie udowodni legalności jego pochodzenia, straci majątek. W marcu władze zaczęły przejmować pierwsze rosyjskie nieruchomości.

W maju brytyjski parlament bez głosowania przyjął poprawkę, która zobowiązuje terytoria zamorskie, jak Kajmany czy Brytyjskie Wyspy Dziewicze, do upublicznienia informacji o rzeczywistych właścicielach zarejestrowanych w tych rajach podatkowych firm. Władze zamorskich terytoriów dostały na to czas do 2020 r.

Według szacunków The Times łącznie w brytyjskich terytoriach zamorskich Rosjanie mają 47 mld dolarów. Po upublicznieniu będą musieli udowodnić legalność pochodzenia tych pieniędzy. Będzie im łatwiej się z tym zmierzyć mając obywatelstwo któregoś z państw Unii.