- Będziemy utrzymywali ten kurs przez długi czas, na tę chwilę oczekujemy, że będzie to co najmniej półtora roku - powiedział Singer cytowany przez gazetę Mlada Fronta Dnes.

W ubiegły czwartek Bank Czech po raz pierwszy od dekady zainterweniował na rynku, by osłabić koronę i przeciwdziałać wyhamowaniu inflacji. Bank podał wtedy, że będzie podejmował działania, by utrzymać kurs korony na poziomie około 27 za euro. (Full Story)

Dealerzy i analitycy szacują, że bank kupił w ubiegłym tygodniu między dwa a pięć miliardów euro, osłabiając koronę o blisko pięć procent.

W wywiadzie dla Mlada Fronta Dnes Singer nie odniósł się do kwoty zakupionej waluty. Powiedział, że interwencja powinna pomóc ustabilizować ceny, a nie prowadzić do ich silnego wzrostu.

- Mówimy o działaniu, które jest równoważne czterem obniżkom stóp procentowych - powiedział.

Przedstawiciele banku centralnego Czech zaczęli mówić o możliwości interwencji walutowej pod koniec ubiegłego roku, zanim jeszcze bank obniżył główną stopę do poziomu bliskiego zera w listopadzie 2012.

Członek zarządu Narodowego Banku Czech Kamil Janacek powiedział we wtorek Reuterowi, że skutki interwencji zaczną być widoczne w danych o inflacji za styczeń lub luty 2014 i że przed interwencją było jasne, iż istnieje zagrożenie deflacją.