„W związku z decyzją w sprawie zastosowania przez BFG instrumentu przymusowej restrukturyzacji wobec Idea Banku, działając w imieniu i na rzecz kilkudziesięciu obligatariuszy banku, składam stanowczy protest i poniższe żądanie. Państwa decyzja spowodowała stratę 100 proc. oszczędności (często oszczędności całego życia), ulokowanych w obligacjach banku przez wielu drobnych inwestorów” – napisał w liście do Piotra Tomaszewskiego, prezesa BFG, adwokat Piotr Truszkowski z kancelarii BDF Consulting. Pismo trafiło też do Jacka Jastrzębskiego, przewodniczącego KNF.

Czytaj także: Koszty ratowania Idea Banku mogą być wyższe

Zwrócono się w nim z żądaniem przejęcia zobowiązań z tytułu obligacji Idea Banku przez Pekao (przejął aktywa Idei w ramach przymusowej restrukturyzacji) albo wypłatę odszkodowań w wysokości 100 proc. wartości nominalnej obligacji do równowartości do 100 tys. euro dla każdego obligatariusza (zapłacić miałoby państwo). Autor twierdzi, że podobny mechanizm rekompensat dla obligatariuszy (prawdopodobnie chodzi o klientów indywidualnych) zastosowano w ramach przymusowej restrukturyzacji w wielu państwach UE.

W ramach przeprowadzonej na początku stycznia przymusowej restrukturyzacji Idea Banku został on przejęty przez Pekao, a wszystkie jego akcje (warte wtedy 125 mln zł, z czego jedna czwarta była w rękach inwestorów mniejszościowych) zostały umorzone. Podobnie jak obligacje podporządkowane warte 56 mln zł. To mechanizm zgodny z unijnym prawem regulującym uporządkowaną restrukturyzację banków, które ma chronić głównie deponentów i zapobiegać kosztownego ratowania banków przez państwo (główny ciężar restrukturyzacji ponoszą najpierw akcjonariusze i wierzyciele).

Mec. Tomaszewski twierdzi, że obligacje Idea Banku były oferowane klientom indywidualnym „bez żadnych zastrzeżeń i informacji ze strony instytucji państwa, w tym KNF, BFG i NBP, o ryzyku utraty całości lokowanych środków” (to twierdzenie trudne do zweryfikowania). Uważa, że jednym z dwóch głównych problemów finansowych banku były działania wysokiego rangą urzędnika państwa – byłego przewodniczącego KNF Marka Chrzanowskiego (prawdopodobnie chodzi o jego udział w tzw. aferze podsłuchowej KNF z listopada 2018 r., co jednak nie jest prawdziwym źródłem problemów Idei). Twierdzi, że beneficjentem ogłoszonej decyzji BFG jest Pekao, którego wiodącymi akcjonariuszami są instytucje państwowe (w istocie jednak Pekao niewiele może zyskać na tej transakcji biorąc pod uwagę jak dużo pracy musi wykonać w uporządkowaniu przejętych aktywów Idei).

Decyzji BFG dotyczącej przymusowej restrukturyzacji Idea Banku sprzeciwiają się też obligatariusze GetBacku (bank ten uplasował obligacje tego niewypłacalnego windykatora warte 730 mln zł). Stowarzyszenie Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack zorganizuje w czwartek, 7 stycznia, o godz. 9 rano przed siedzibą BFG w Warszawie konferencję. Stowarzyszenie zapowiada, że o tej porze ma zostać złożona skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Zdaniem jego przedstawicieli zostało oszukanych 300 wierzycieli windykatora, czyli klientów Idea Banku. Stowarzyszeniu nie podoba się, że decyzja BFG w sprawie przymusowego przejęcia Idea Banku z wyłączeniem roszczeń poszkodowanych przez bank w aferze GetBacku.