"Pojawiły się obawy o to, jaka będzie polityka handlowa (...). Jest to zapewne pierwszy obszar, w którym Trump będzie musiał stonować swoją retorykę, ponieważ musimy pracować z innymi państwami" - powiedział szef Harris Financial Group Jamie Cox. Trump powiedział, że Stany Zjednoczone "muszą chronić (Amerykanów) przed zabieraniem amerykańskich miejsc pracy przez inne kraje". "Będziemy postępować według dwóch prostych reguł: kupować amerykańskie (produkty) i zatrudniać Amerykanów" - oznajmił.
Po nerwowej sesji na Wall Street akcje odrobiły częściowo straty pod koniec dnia.
Indeks Dow Jones Industrial na zamknięciu wzrósł o 0,48 proc. do 19 826.97 pkt. S&P 500 zwyżkował o 0,34 proc. i wyniósł 2 271.29 pkt. Nasdaq Comp. zyskał 0,28 proc. do 5 555.33 pkt.
Od rozstrzygnięcia wyborów według MarketWatch Dow Jones Industrial Average zyskał 8 proc., S&P 500 poszybował o 6.6 proc., a Nasdaq Composite wzrósł o 7 proc.
W skali tygodnia Dow i Nasdaq straciły 0.3 proc., S&P 500 zniżkował o 0.2 proc.
Ponad 2 proc. zyskały akcje IBM po lepszych od oczekiwań wynikach za ubiegły kwartał. 2 proc. pod kreską znajdowały się natomiast akcje General Electric. Ponad 3 proc. wzrosły walory Procter & Gamble.
Europejskie rynki akcji zamknęły się ze stratą i przez jakiś czas spadały notowania meksykańskiego peso, ale kurs ustabilizował się, gdy inwestorzy uznali, że Trump nie podał żadnych konkretnych informacji na temat kroków wymierzonych w meksykańską gospodarkę ani renegocjacji układu o wolnym handlu NAFTA (między USA a Meksykiem i Kanadą).