Leżący na Morzu Białym archipelag Wysp Sołowieckich wreszcie może doczekać się innego wykorzystania aniżeli miejsca zesłania (w carskim imperium) i pierwszy gułag komunizmu utworzony z rozkazu Lenina.

Zamieszkałe przez 1000 osób wyspy objął rządowy program inwestycji turystycznych.

Jak podaje gazeta RBK daily, Kreml jest gotów wyłożyć kilka miliardów dolarów, by uczynić z Sołowek (od 1992 r wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO) globalną atrakcję.

Najważniejsze jest wyremontowanie XV wiecznego klasztoru leżącego na jednej z wysepek 165 km od kręgu polarnego. Projekt przewiduje także budowę na najważniejszych wyspach sieci dróg, lotniska, domów mieszkalnych,  szpitala, szkoły i przedszkola.

Pod osadą Letniaja Zołotica powstać ma kompleks turystyczny z terminalem dla poduszkowców, hotelami, pensjonatami, spa; tu też ma zostać przeniesione muzeum wysp, które obecnie znajduje się na terenie klasztornym.

Według wyliczeń poczynionych przez władze lokalne jeszcze w 2005 r na wszystkie inwestycje potrzeba co najmniej 600 mld rubli (21 mld dol.).

Rozwojowi turystyki na Wyspach sprzeciwiała się przez lata rosyjska cerkiew prawosławna. W tej sprawie do prezydenta pisali mieszkańcy wysp, pomagając się ograniczenia władzy kościoła i większych inwestycji w miejsca pracy.

Obecnie chęć odwiedzenia Sołowek deklaruje ok. 30-40 tys. osób rocznie. Ceny w istniejących hotelikach rosną po 10 proc. rocznie, a baza noclegowa i jej poziom jest niewystarczająca.