W minionym miesiącu polska waluta straciła 1,4 proc. w stosunku do dolara i 2,9 proc. do euro. Analitycy tłumaczą to zbliżającą się decyzją agencji Moody's, która może obniżyć rating Polski, a także obawami inwestorów o stabilność banków w związku z szykowaną przez Kancelarię Prezydenta nową ustawą o pomocy zadłużonym w walutach obcych.
Premier Beata Szydło za słabość złotego oskarżyła opozycję, której histeryczne reakcje na działania rządu mają rzutować na wizerunek kraju. Zapowiedziała, że w razie potrzeby władze będą deprecjacji polskiej waluty przeciwdziałać. To ostrzeżenie przed interwencjami BGK lub NBP na rynku walutowym wraz z niską płynnością przed długim weekendem było prawdopodobnie przyczyną piątkowej aprecjacji złotego.