Profesjonalne wyświetlanie treści – reklam i informacji – na monitorach LCD i LED to najnowszy i wyjątkowo skuteczny sposób komunikacji z klientem. Jak pokazują badania Kantar TNS i Samsunga, ekrany tzw. digital signage mogą wpływać na zmianę decyzji zakupowych nawet przez co drugiego klienta. Ale to także sprawne narzędzie do zarządzania treścią. – Wyświetlacz taki może bezawaryjnie pracować w trybie ciągłym przez pięć lat, a prezentowane na nim treści są widoczne nawet w słońcu. Gwarantuje on idealne odwzorowanie barw, co dla wielu rekalmodawców jest bardzo istotne – tłumaczy Wojciech Zaskórski, Enterprise Business Director w Samsung Electronics Polska.
Co więcej, system z jednej strony pozwala na zdalne zarządzanie całą siecią ekranów, a jednocześnie także pojedynczym centymetrem każdego z wyświetlaczy. To technologiczny przełom, który zostawia w tyle anachroniczne billboardy.
Reklamowy viral
Aż 65 proc. spośród klientów, którzy zamówili danie reklamowane na wyświetlaczach przyznało, że wchodząc do restauracji miało inny plan i zmieniło swoją decyzję w wyniku poznania wyświetlanej promocji – wyniki badania Kantar TNS wskazują na to, że digital signage to narzędzie służące do efektywnej prezentacji oferty. A to – zdaniem ekspertów – przekłada się na poprawę wyników finansowych przedsiębiorstw z różnych branż. Tym bardziej że ekran digital signage może wchodzić w interakcję z oglądającym, dostosowując prezentowaną treść do jego samopoczucia, warunków pogodowych czy choćby pory dnia.
– Ta nowoczesna technologia sprawia, że kontent na ekranie może być zmienny i angażujący. Monitor jest w stanie wyświetlać np. reklamę skierowaną do przechodzącego obok konsumenta – tłumaczy Wojciech Zaskórski.
Jak to jest możliwe? Systemy digital signage są w stanie wchodzi w interakcję z naszymi smartfonami, czerpiąc z nich różnego rodzaju zanonimizowane informacje o naszych preferencjach (o ile wydamy zgodę na przekazywanie takich informacji). Do tego wyposażone są w różnego rodzaju czujniki, które pozwalają rozróżnić wiek czy płeć widza, a nawet jego emocje. Do systemu można wpiąć sensory pogody czy zapachu. – Zasób tych tzw. triggerów jest praktycznie nieskończony, ogranicza nas tylko wyobraźnia, ale nie technologia – podkreśla przedstawiciel Samsunga.
Jak wskazuje, wykorzystanie takich zaawansowanych cyfrowych nośników może mocno angażować widza, a przez to być wyjątkowo skuteczne. Jako przykład podaje reklamę szamponu, która – wyświetlana na ekranach w metrze w Szwecji – stała się prawdziwym hitem.
– Reklama prezentowała kobietę z długimi włosami, a gdy na stację wjeżdżał pociąg, rozwiewał jej włosy. To na tyle spodobało się podróżnym, że zaczęli robić sobie z tą reklamą selfie i wrzucać do internetu. Projekt zaczął żyć własnym życiem w sieci – mówi Enterprise Business Director w Samsung Electronics Polska.
Jak zaznacza, viral stał się na tyle popularny, że producent szamponu postanowił iść dalej i na bazie ekranów wdrożyć kampanię społeczną. – Motyw był podobny. Kobieta z długimi włosami i wjeżdżający na stację pociąg. Tym razem nie rozwiewał on jednak jej długich włosów, ale zwiewał perukę, odsłaniając gołą głowę. Szokujący obraz był elementem akcji uświadamiającej, jak poważnym zagrożeniem są nowotwory – wyjaśnia Zaskórski. – Efekty tej kampanii przerosły wszelkie oczekiwania, a poczytność materiałów edukujących na temat tej choroby istotnie wzrosła – zaznacza nasz rozmówca. I dodaje, że nośniki cyfrowe pozwala nadać reklamie kontekst, otwierając zupełnie nowe możliwości dla marketingu.