Warto z dużym wyprzedzeniem znać oferty aukcyjne. Pozwala to zaplanować wydatki. Do końca półrocza na najlepsze białe kruki potrzeba ok. miliona złotych. W najbliższym czasie odbędzie się kilka aukcji bibliofilskich. Sygnalizowaliśmy już, co będzie na aukcji 12 kwietnia w antykwariacie Wójtowiczów (www.antykwariat.wojtowicz.krakow.pl).
Z kolei 19 kwietnia aukcję zorganizuje Krakowski Antykwariat Naukowy (www.antkrak.krakow.pl). Do kolekcjonowania nadają się np. zabytkowe książki dziecięce. Na rynku jest ich niewiele, bo młodzi użytkownicy zwykle nie potrafili ich uszanować. Na 60 zł wyceniono pierwodruk przeboju Kornela Makuszyńskiego z 1928 roku „O dwóch takich, co ukradli księżyc”. Tyle samo kosztuje bajka Melchiora Wańkowicza „O Małgosi”, pięknie wydana w 1925 roku z ilustracjami Edmunda Bartłomiejczyka.
W ofercie znajdziemy ok. 10 dziecięcych tytułów już od 25 zł. Niech kolekcjonerzy debiutanci nie liczą jednak na to, że kupią je okazyjnie tanio. Książki dla dzieci są tak poszukiwane, że gwarantują ostrą licytację. Warto w ofercie zwrócić uwagę na mapy Litwy i Ukrainy z XVII – XVIII wieku (ceny wywoławcze od 500 zł do 3500 zł).
Są ciekawostki nadające się na wyjątkowy prezent. Jeśli chcemy kogoś zarazić wirusem miłości do ksiąg, warto mu ofiarować bibliofilski druczek wydany w 250 egzemplarzach w 1927 roku przez Towarzystwo Bibliofilów.
Druk zawiera 14 ekslibrisów wielkiego artysty Karola Hillera (400 zł). Na egzemplarzu widnieje odręczna dedykacja kolekcjonera Przecława Smolika dla poety Emila Zegadłowicza.