Gość przyznał, że widać napływ nowych klientów do funduszy inwestycyjnych w tym roku.
- Patrząc jednak na to, gdzie aktywa płyną i zachowanie rynku, nie jest to zbieżne – mówił Staniszewski.
Zaznaczył, że od 12 miesięcy mamy do czynienia z hossą na polskiej giełdzie, ale z nabyciami jednostek funduszy akcyjnych jest słabo.
- Do któregoś momentu klienci byli sceptyczni, co do samej giełdy, patrząc na daleką historię. W chwili obecnej przyznają, że warto było być w akcjach, ale zadają pytanie: jak długo to może jeszcze potrwać? Dlatego mamy mało nabyć do funduszy akcyjnych - tłumaczył Staniszewski.