Marciniak przyznał, że coraz mniej pieniędzy trzymamy w skarpecie, ale coraz częściej pieniądze zostają na rachunku bankowym - współczesnej skarpecie.
Zauważył, że oszczędności Polaków były mniejsze niż te środki, które leżały i nie pracowały dla nas na rachunkach ROR. - Przez to Polacy stracili przynajmniej 1 mld zł odsetek, które osiągnęliby nawet na bezpieczniejszych produktach – mówił.
- Przesuwamy środki na konta oszczędnościowe coraz rzadziej, bo widzimy jak niskie są potencjalne zwroty – dodał.
Za najbardziej atrakcyjne formy inwestowania uważamy rzeczy materialne. - Nieruchomości ekstremalnie odstają od pozostałych kategorii. Dla Polaków jest to element bardzo bezpieczny i zyskowny. Jednak te inwestycje nie zawsze przynoszą tak dużą stopę zwrotu jak nam się wydaje – ocenił gość.
67 proc. naszych oszczędności to nieoprocentowane rachunki, lokaty i konta oszczędnościowe. - Z uwagi na inflację, realnie nie przynosi to zysków – mówił Marciniak.
Przyznał, że jako społeczeństwo unikamy ryzyka. - Nie chcielibyśmy inwestować nawet w momencie, kiedy jest potencjalny dodatkowy zysk, a musielibyśmy zaryzykować kapitałem. To może wynikać z faktu, że tylko 35 proc. osiągnęło poziom oszczędności, który daje im komfort, bo mają poduszkę finansową. Reszta z nas cały czas odkłada mając poczucie, że to nie jest wystarczająca ilość oszczędności – tłumaczył gość.