Reklama
Rozwiń
Reklama

Prezesi nie do odstrzału

Niektórzy szefowie państwowych firm zmazali piętno politycznego nadania. Dziś analitycy rynkowi doceniają ich pracę. Czy nowa władza pozwoli im pełnić funkcje dalej?

Aktualizacja: 21.11.2007 02:48 Publikacja: 21.11.2007 02:44

Prezesi nie do odstrzału

Foto: Rzeczpospolita

W ciągu ostatnich dwóch lat przez firmy z udziałem Skarbu Państwa przetoczyła się kadrowa miotła. Posad nie mogli być pewni nawet wysoko cenieni menedżerowie w rodzaju Igora Chalupca z PKN Orlen czy Pawła Olechnowicza z Lotosu. Olechnowiczowi, co prawda, udało się obronić przed próbą odwołania, ale mało brakowało.

Za rządów w resorcie skarbu Wojciecha Jasińskiego do najważniejszych spółek trafiali ludzie niekoniecznie znający się na danej branży, za to cieszący się bezgranicznym zaufaniem: historyk i działacz samorządowy Mirosław Kochalski (Ciech), eks-skarbnik gminy Ruja i działacz PiS Krzysztof Skóra (KGHM), Adam Pawłowicz, polonista, dziennikarz i dawny bliski współpracownik Wiesława Walendziaka (Ruch), czy Ryszard Siwiec, związany wcześniej z Ligą Polskich Rodzin w województwie zachodniopomorskim (Police).

Konsternacja zapanowała na rynku, a także wśród ekspertów i opozycji. Dziś – w niektórych przypadkach – nie kryją zaskoczenia. – Zarówno Mirosław Kochalski, jak i Adam Pawłowicz, uchodzący za pieszczoszków byłej władzy, niespodziewanie objawili się jako prezesi z wyobraźnią i inicjatywami – mówi Andrzej Nartowski, prezes Polskiego Instytutu Dyrektorów. – Paradoksalnie, to właśnie za rządów Kochalskiego Ciech zaczął się rozwijać i ma szansę stać się firmą na skalę europejską.

– Dobre słowa należą się też Adamowi Pawłowiczowi z Ruchu, któremu udało się postawić przed tą spółką kilka ważnych celów. Gorzej było z ich realizacją, jednak tu pretensje można mieć tylko do państwowego właściciela, który krępował zarządowi ręce – mówi Robert Gwiazdowski z Centrum Adama Smitha.

Zdaniem Marka Zubera, analityka Dexus Partners, na stanowisku nadspodziewanie dobrze sprawdza się prezes PKO BP Rafał Juszczak. – Działa krótko, ale wniósł sporo dynamiki i świeżości do kierowania bankiem – twierdzi Zuber.

Reklama
Reklama

Eksperci podkreślają jednak, że w minionych dwóch latach prezesi z politycznych nominacji mieli szczęście: sprzyjała im koniunktura. Dlatego trudno jednoznacznie ocenić, w jakim stopniu na wyniki spółek miały wpływ konkretne działania kierownictwa tych firm, a w jakim ceny surowców czy dobra passa panująca na giełdzie.

Aleksander Grad, nowy minister skarbu, przyznaje w rozmowie z „Rz”, że wśród szefów spółek z udziałem Skarbu Państwa są tacy, których pracę ocenia pozytywnie. Nie chce jednak mówić o ewentualnych zmianach. – Aby właściwie ocenić pracę prezesów, potrzeba trzech – czterech lat. Rytm zmian politycznych bywa szybszy. Dla dobra firm trzeba odejść od zasady, że państwo zajmuje się obsadą stanowisk – komentuje Andrzej Nartowski.

a.ła

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama