Biura maklerskie, które w ostatnich dniach brały udział w ankiecie „Rz”, zakładały, że zysk netto grupy osiągnie 145 mln zł. W tym samym okresie ubiegłego roku wyniósł niecałe 55 mln zł. Wyniki te nie są porównywalne, ponieważ Enea rok temu przestała w swoich zyskach uwzględniać rekompensaty za rozwiązane wcześniej kontrakty długoterminowe.
Jak zwraca uwagę Paweł Puchalski, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK, dobre wyniki trzeciej co do wielkości grupy energetycznej wynikają ze wzrostu produkcji prądu. – Wolumeny produkcji w III kwartale były najwyższe w całym 2010 r. To pociągnęło mocno w górę wynik osiągnięty przez segment wytwarzania (niemal całą energię elektryczną Enea produkuje w Elektrowni Kozienice – red.) przy zgodnych z przewidywaniami wynikach w segmentach sprzedaży i dystrybucji energii – wyjaśnia analityk. W III kw. ponad 90 mln zł zysku operacyjnego powstało w segmencie wytwarzania. Dla porównania: cały zysk operacyjny Enei w III kwartale 2010 r. wyniósł 217,2 mln zł.
Paweł Puchalski zwraca uwagę, że koszty zatrudnienia w Enei w III kwartale 2010 r. spadły o 10 mln zł w ujęciu rok do roku i prawie o 70 mln zł w porównaniu ze średnią z I półrocza tego roku.
Dominująca w branży Polska Grupa Energetyczna zarobiła na czysto w III kwartale 747 mln zł. W tym samym okresie 2009 r. wynik wyniósł 727 mln zł. – Wzrost zysku netto grupy dla akcjonariuszy większościowych zawdzięczamy zakończonej w sierpniu tego roku konsolidacji (spółki zależne, zajmujące się m.in. wydobyciem węgla i produkcją energii, zostały połączone – red.). Uporządkowaliśmy strukturę grupy – mówi Tomasz Zadroga, prezes PGE.
Wzrost wyniku netto za III kwartał 2010 r. nie był przewidywany przez biura maklerskie. Analitycy zakładali, że wyniesie 650 mln zł.