W ubiegłym roku Pioneer Pieniężny miał problemy z powodu zaangażowania w papiery korporacyjne (w 2011 r. dzięki tym papierom osiągnął dobry wynik). Poniósł straty m.in. na obligacjach spółki budowlanej PBG. W wyniku jednodniowych przecen w lipcu, wrześniu oraz październiku jednostka funduszu straciła łącznie 0,33 proc. Na koniec 2012 r. w jego portfelu wciąż znajdowały się obligacje emitentów przeżywających poważne problemy, np. Polimeksu Mostostal, PBG, Ganta i Marvipolu. Udział wszystkich zagrożonych emisji w portfelu wynosi co najmniej 1,5 proc. Zarządzający przekonują, że większość papierów korporacyjnych została zabezpieczona. Nie ma jednak gwarancji, że nie dojdzie do kolejnych odpisów. Trzeba jednak przyznać, że portfel papierów komercyjnych funduszu jest dosyć mocno rozproszony, co ogranicza negatywne skutki potencjalnych odpisów.

W 2012 r. stopa zwrotu Pioneera Pieniężnego wyniosła 4,5 proc. Był to wynik słabszy od średniego w grupie o 1,2 pkt proc. Konserwatywna strategia oraz wewnętrzne ograniczenia zaowocowały lepszymi wynikami, w porównaniu ze średnią, w styczniu 2013 r., kiedy ceny obligacji mocno spadały. W kolejnych miesiącach, gdy na rynek powróciły wzrosty, fundusz stracił swoją przewagę konkurencyjną.

Na początku tego roku doszło do zmian w zespole zarządzania papierami dłużnymi, którym kieruje Michał Stawicki. Miejsce Jacka Starobrata zajął Radosław Cholewiński, były główny ekonomista Getin Noble Banku i zarządzający portfelami dłużnymi w Trigon Domu Maklerskim.