4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Talerz Adam i Ewa rzadko pojawia się w antykwariatach
Krajowe antykwariaty od dłuższego czasu nie mogą zorganizować specjalistycznej aukcji polskiego wzornictwa z lat 50. i 60. XX wieku. Antykwariusze twierdzą, że brakuje przedmiotów. Z kolei kolekcjonerzy chcą się ich pozbyć, ale czekają, aż na aukcjach pojawią się wysokie ceny. Tymczasem przedmioty te można tanio upolować na jarmarkach staroci.
Zdarzają się w handlu pojedyncze unikaty. Na niedawnej czerwcowej aukcji w krakowskiej Desie (www.desa.art.pl) z licytacji spadł dekoracyjny talerz z lat 60. z wytwórni w Chodzieży (średnica 32 cm, cena wywoławcza 480 zł). Nawet muzea narodowe zwykle nie mają takiej ceramiki, ponieważ komisje decydujące o zakupach lekceważą tamtą epokę. Tym dziwniejsze, że talerz nie znalazł nowego właściciela. Tej klasy przedmioty na jarmarku staroci na warszawskim Kole trafiają się raz na kilka lat. Kosztują ok. 300 zł. Jacek Kucharski z Sopockiego Domu Aukcyjnego twierdzi, że na rynku brakuje tych przedmiotów. Stanowiły popularne, tanie wyposażenie mieszkań. Nikt ich nie szanował, dlatego się nie zachowały.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W dobie cyfrowej transformacji coraz więcej osób korzysta z usług finansowych w sposób całkowicie zdalny. Bankow...
W pierwszej połowie roku KGHM podejmie decyzje w sprawie inwestycji w kopalni Sierra Gorda w Chile – mówi Anna S...
Portal WNP publikuje list prezesów trzech polskich firm z branży stalowej. Apel opublikowano po informacjach o p...
PGE Energia Odnawialna odstąpiła od umowy z konsorcjum GE Hydro France i Mostostal Warszawa, które miało przepro...