Nigdy dotąd na naszym rynku sztuki nie było w wakacje tylu aukcji. W lipcu odbyło się 13, na sierpień zaplanowano osiem. Wcześniej latem organizowano najwyżej dwie–trzy.

Sopocki Dom Aukcyjny (www.sda.pl) 15 sierpnia wystawi dzieła klasyków współczesności, np. Jerzego Nowosielskiego, Tadeusza Brzozowskiego, Stanisława Fijałkowskiego, Igora Mitoraja, Eugeniusza Markowskiego. Niektóre obrazy mają bogatą, udokumentowaną proweniencję, m.in. prace Leopolda Pilichowskiego, Mane-Katza, Eugeniusza Zaka.

Najdroższy w ofercie jest pejzaż Mojżesza Kislinga (cena wywoławcza 350 tys. zł). Był prezentowany na kilku wystawach w Japonii. Kisling (1891–1953) to jeden w najwybitniejszych i najdroższych artystów szkoły paryskiej. Zanim stał się gwiazdą światowego malarstwa, ukończył akademię w Krakowie, gdzie był uczniem Józefa Pankiewicza.

Interesujący jest pogodny „Pejzaż" Mieczysława Lurczyńskiego, wystawiony z ceną wywoławczą 2 tys. zł.

Sopocki Dom Aukcyjny 15 sierpnia zorganizuje także aukcję najmłodszej sztuki. Podczas lipcowej podobnej licytacji rekordowo sprzedano obraz Sandry Arabskiej (21 tys. zł przy cenie wywoławczej 500 zł).

Wcześniej, 8 sierpnia, firma z Sopotu zaprasza na aukcję typu varia. Będzie można kupić np. kolekcję zabytkowych pieczęci w cenach od 100 zł do 1 tys. zł. Są także szkło i porcelana, biżuteria. Do dekoracji dziecięcych pokoi nadają się oryginalne ilustracje Anny Seifertowej wykonane do książki Marii Kownackiej (wywoławcza 100 zł).

Aukcje typu varia odbywają się co najmniej raz w miesiącu w różnych firmach. Mniej zamożni klienci mogą na nich znaleźć stylowe przedmioty użytkowe lub okazy do kolekcji.

Nowością jest wyjazdowa aukcja w Sopocie nowego warszawskiego domu aukcyjnego Art in House (www.artinhouse.pl). Została zaplanowana na 9 sierpnia. Sprzedawane będą prace najmłodszych artystów (ceny wywoławcze 500 zł). To światowa tendencja, że firmy latem przygotowują ofertę dla klientów przebywających w miejscowościach wypoczynkowych.

Na tegorocznym Jarmarku Dominikańskim w Gdańsku, który potrwa do 16 sierpnia, przedmiotów kolekcjonerskich jest niewiele. Ubywa ich zresztą z roku na rok. Jarmark przestaje być letnią atrakcją dla bardziej wymagających zbieraczy. Spośród tzw. staroci najciekawsze są wyroby fajansowe z wytwórni we Włocławku. Coraz więcej pojawia się stoisk z płytami muzycznymi.

—Janusz Miliszkiewicz