Pieskow, w kontekście słów Łukaszenki, był pytany o to czy wie coś na temat planów stworzenia wspólnego dowództwa rosyjskich i białoruskich sił zbrojnych.
- Nie mam żadnych informacji o jakimkolwiek wspólnym dowództwie, nigdy o tym nie słyszałem - stwierdził rzecznik Kremla.
W niedzielnym wywiadzie Łukaszenko przekonywał, że Władimir Putin obiecał mu stopień pułkownika armii i dodał, że w przypadku realizacji tej obietnicy, Putin mógłby zostać awansowany do stopnia generała.
Czytaj więcej
Białoruski dyktator stwierdził, że Europa nie miałaby szans w starciu z białoruską i rosyjską armią.
- To była raczej figura retoryczna - stwierdził Pieskow pytany o to, czy słowa Łukaszenki oznaczają iż prowadzone są jakieś rozmowy na temat utworzenia połączonego dowództwa armii Rosji i Białorusi.
Pieskow podkreślił, że Putin nie może awansować Łukaszenki do stopnia pułkownika, ponieważ Putin jest prezydentem Federacji Rosyjskiej, a Łukaszenko jest obywatelem Białorusi.
Łukaszenko przekonywał, że Władimir Putin obiecał mu stopień pułkownika armii
- Prezydent Federacji Rosyjskiej nie ma prawa nadawania stopni wojskowych żołnierzom sił zbrojnych innego państwa - dodał rzecznik Kremla.