- Nic się nie zmieniło, to jest zła wiadomość - stwierdził Kułeba komentując przebieg rozmów w Paryżu, gdzie Moskwa w środę prowadziła rozmowy z przedstawicielami Ukrainy, Francji i Niemiec, w ramach tzw. formatu normandzkiego.

- Dobra wiadomość jest taka, że doradcy (prezydentów rozmawiający w Paryżu - red.) uzgodnili, że spotkają się w Berlinie za dwa tygodnie, co oznacza, że Rosja przez następne dwa tygodnie będzie prawdopodobnie pozostawać na ścieżce dyplomatycznej - oświadczył Kułeba na konferencji prasowej w Kopenhadze, po spotkaniu z szefem MSZ Danii, Jeppe Kofodem.

Czytaj więcej

Były prezydent Rosji wspomina słowa senatora USA, który mówił o wojnie atomowej

- Niestety najważniejsze żądanie przedstawiane przez Rosję zakłada, iż Ukraina miałaby zaangażować się w bezpośrednie rozmowy z poplecznikami Rosji w Doniecku i Ługańsku, zamiast negocjować z Rosją - dodał szef MSZ Ukrainy.

- To się nie stanie, to kwestia zasad - dodał Kułeba.

Nic się nie zmieniło, to jest zła wiadomość

Dmytro Kułeba, szef MSZ Ukrainy

W 2014 roku Rosja dokonała nieuznanej przez społeczność międzynarodową aneksji Krymu. W tym samym roku na wschodzie Ukrainy rozpoczął się konflikt między prorosyjskimi separatystami, wspieranymi nieformalnie przez Moskwę (choć Rosja oficjalnie temu zaprzecza) a ukraińską armią.