Amerykański "ruch antyszczepionkowy" stanowiłby zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego w przypadku pandemii - ostrzegali w ubiegłym roku, kilka miesięcy przed rozpoczęciem pandemii koronawirusa, naukowcy współpracujący z FBI.

Zdaniem badaczy, antyszczepionkowcy będą również odpowiedzialni za rozprzestrzenianie dezinformacji i propagandy, a działania te mogą być zaaranżowane przez rosyjski rząd.

Od momentu, gdy wirus dotarł do USA, antyszczepionkowcy i niektórzy politycy w całym kraju prowadzą lub uczestniczą w protestach przeciwko nakazowi pozostania w domu, który ma na celu spowolnienie rozprzestrzeniania się wirusa.

Artykuł stworzony przez dr Marka Jarretta i Christine Sublett z organizacji InfraGard przedstawia scenariusz zbliżony do tego, który obecnie dotyka USA i resztę świata, w tym zachowanie społecznego dystansu i izolację, spadek produkcji i zmniejszenie dostaw.

Autorzy zwracają uwagę, że w ostatnich latach grupy antyszczepionkowe zyskały na sile, ponieważ współpracują z innymi ruchami konspiracyjnymi. 

Z tezami przedstawionymi w raporcie zgadza się Ben Harris-Roxas z UNSW w Sydney. Jego zdaniem brak przekonania do szczepionek stanowi zagrożenie nie tylko w przypadku COVID-19, ale również dotyczy to wszystkich innych chorób, np. grypy.

Innego zdania jest były agent FBI Michael German. Według niego wskazywanie konkretnej grupy jako zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego może wpłynąć na decyzję organów ścigania.

- Wyobraźmy sobie młodego policjanta, który chce dobrze wykonywać swoją pracę, a nagle dowiaduje się, że antyszepionkowcy to rosyjscy agencji - powiedział.

- Brak odpowiedniego przygotowania władz i zapewnienia zapasów sprzętu medycznego stanowi o wiele poważniejsze zagrożenie niż stosunkowo niewielka grupa przeciwników szczepionek - dodał.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM